13.09.2012, 15:42
Ciekawe, czy Mark widział ten film. Z tego, co mówi w wywiadach, jego teksty nigdy nie są przypadkowe - zawsze powstają w wyniku tego, co zasłyszy, przeczyta lub zobaczy. Moja ulubiona historia to jest chyba o tym pubie, gdzie grał dixielandowy Sultans of Swing i faceci grali w bilarda, no i oczywiście historyjka o facetach z działu mikrofalówek.

