10.05.2013, 07:20
c4mper napisał(a):Czekałem na obejrzenie Marka dobre ponad 20 lat i zawiodłem się totalnie. Sektor B /rząd 16 (koniec sali) to słyszalność na miarę "Kasprzaka" przykrytego ręcznikiem.
Masakra - mówiliśmy do siedzących obok szeptem aby nie przeszkadzać innym. To opinia wielu siedzących w tym miejscu, pytałem osobiście chcąc potwierdzić subiektywną ocenę. Koszmarna kakofonia ściany dźwięku i jakość przypominająca najgorsze czasy peerelu, cicho, bez głębi, bas (?), perkusji brak (!). W efekcie koncert odebrałem zupełnie bez emocji a płynące od czasu do czasu gitarowe solo przebijało się bladym echem z koszyka hałasu płasko brzmiącej sceny.
Artystycznie na medal ale audio wypadło parszywie, jak dla mnie najgorzej nagłośniony, od początku do końca, koncert ostatnich lat.
Ależ diametralnie różne opinie co do jakości dźwięku, cześć zachwycona, cześć ludzi ogromnie niezadowolona? Miejsce robi różnice. Ja to przerabiałem we Wrocławiu.
A long time ago came a man on a track...

