I jeszcze kilka słów z nieco innej perspektywy.
Obserwując Marka Knopflera przez ostatnie 4 utwory z bliska w jakiś niewytłumaczalny sposób jestem spokojny ze będzie ciąg dalszy. On naprawdę jest w świetnej formie i tak samo wygląda
Sposób w jaki śpiewa i gra na gitarze zachwyca nas od lat ale dopiero na żywo możemy to wszystko skonfrontować i sobie poukładać na swój bardzo osobisty sposób. I tak też właśnie zrobiłem sobie przez te dwie godziny. Nie chcę wpadać w jakis nawiedzony ton ale jak bylem blisko sceny nie tylko słyszalem Telegraph Road czy Brothers In Arms. W telegraficznym skrócie i bardzo szybko uświadomilem sobie kurcze to jest ten sam Mark Knopfler który w 78 roku nagrał z DS pierwsza płyte i kolejne aż do mojej ukochanej w 85. To ten sam mistrz gitary który zapełniał największe stadiony w latach 80 i na poczatku 90. To ten sam Mark który podarowal mi najpiękniejsze pieśni świata. To ten sam Mark Knopfler... Dziwnie mi się to poukładało tym razem. Bylem na wszystkich koncertach MK w Polsce ale tym razem takie wspomnienia uruchomiły mi się jakby intensywniej.
Obserwując Marka Knopflera przez ostatnie 4 utwory z bliska w jakiś niewytłumaczalny sposób jestem spokojny ze będzie ciąg dalszy. On naprawdę jest w świetnej formie i tak samo wygląda
Sposób w jaki śpiewa i gra na gitarze zachwyca nas od lat ale dopiero na żywo możemy to wszystko skonfrontować i sobie poukładać na swój bardzo osobisty sposób. I tak też właśnie zrobiłem sobie przez te dwie godziny. Nie chcę wpadać w jakis nawiedzony ton ale jak bylem blisko sceny nie tylko słyszalem Telegraph Road czy Brothers In Arms. W telegraficznym skrócie i bardzo szybko uświadomilem sobie kurcze to jest ten sam Mark Knopfler który w 78 roku nagrał z DS pierwsza płyte i kolejne aż do mojej ukochanej w 85. To ten sam mistrz gitary który zapełniał największe stadiony w latach 80 i na poczatku 90. To ten sam Mark który podarowal mi najpiękniejsze pieśni świata. To ten sam Mark Knopfler... Dziwnie mi się to poukładało tym razem. Bylem na wszystkich koncertach MK w Polsce ale tym razem takie wspomnienia uruchomiły mi się jakby intensywniej.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

