29.07.2015, 21:30
Broken Bones moim zdaniem jak najbardziej, ale Beryl faktycznie lepiej by brzmiała. Natomiast co do Corned Beef City - tu się zgadzam całkowicie. Od początku mi ten kawałek nie leży.
Jedno tylko napiszę w temacie koncertu. 18 rząd to stanowczo za daleko. Jeśli nie jesteś pod barierką, lub najdalej w 5 rzędzie, to masz słaby odbiór. Przynajmniej ja tak mam. Koncert dla mnie jest także po to, by widzieć i mieć kontakt z wykonawcą, a nie by w oddali gdzieś tam była scena, a na niej kilku ludzi. Co z tego, że fajnie brzmi..., brzmieć może i w domu jakiś koncert puszczony z Hi-Fi. No, ale wiem, takie są realia, z kilku tysięcy ludzi tylko garstka może być blisko artysty.
Jedno tylko napiszę w temacie koncertu. 18 rząd to stanowczo za daleko. Jeśli nie jesteś pod barierką, lub najdalej w 5 rzędzie, to masz słaby odbiór. Przynajmniej ja tak mam. Koncert dla mnie jest także po to, by widzieć i mieć kontakt z wykonawcą, a nie by w oddali gdzieś tam była scena, a na niej kilku ludzi. Co z tego, że fajnie brzmi..., brzmieć może i w domu jakiś koncert puszczony z Hi-Fi. No, ale wiem, takie są realia, z kilku tysięcy ludzi tylko garstka może być blisko artysty.
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

