29.07.2015, 22:39
Anrom-nic dodac nic ujac, dlatego za kazdym razem jak sa miejsca siedzace, to smutno mi. Mark jest przegenialny koncertowo i tylko kontakt bezposredni-zawsze i wszedzie. Raingod-zgadzam sie, ze MK majac w kiszeni tyle wspanialych utworow, z zupelnie niewiadomych przyczyn siega po Corned- chyba, ze chial sobie pograc slidem na Danelectro;-). Natomiast, moj naj z Trackera-Broken Bones<3 jest wspanialym kawalkiem, ale zabrzmial na zywo wrecz koszmarnie :-(. Moze to sprawa braku proby dzwieku? W ogole malo kawalkow z Trackera, Skydiver jest dla mnie slaby i sa o wiele lepsze kawalki z tej plyty, ale genialne Haul Away, cudne R&J-to zasluga saksu Nigela H (wiem Robson, trudno uwierzyc, ze chwale R&J). Jak zawsze kosmos TR, no i rzecz dla nas epokowa-Brothers In Arms zagrane z wstepem na klawiszach i flecie, tak jak powinno to byc, a nie bylo od roku, ktorego? So Far-super zagrane z wielka energia. A koniec-coz, nie moze mic nic lepszego niz Going Home z saksem :-), ludzie czekali na to od 32 lat, od Alchemy...
A long time ago came a man on a track...

