15.12.2005, 09:20
Tak, co w tym jest...
Muzyka dla mas to nie brzmi dumnie, ale czasem ta Muzyka potrafi dotrzec do jednostki w owej masie i ta jednostka wie, że nie jest częciš masy.
Też czassem trafiam na muzyke MK w miejscu publicznym i najczęciej poprostu staję w miejscu. Potem obserwuję innych - oni tego nie czujš. Jednak teraz, po poznaniu tak wielu forumowiczów, zawsze wiem, że nie jestem jedynym, który tak reaguje.
Pozdrawiam wszystkich fanów NAW!!!
Muzyka dla mas to nie brzmi dumnie, ale czasem ta Muzyka potrafi dotrzec do jednostki w owej masie i ta jednostka wie, że nie jest częciš masy.
Też czassem trafiam na muzyke MK w miejscu publicznym i najczęciej poprostu staję w miejscu. Potem obserwuję innych - oni tego nie czujš. Jednak teraz, po poznaniu tak wielu forumowiczów, zawsze wiem, że nie jestem jedynym, który tak reaguje.
Pozdrawiam wszystkich fanów NAW!!!
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

