29.12.2005, 15:46
Ja mimo ze nie moglem przyjechac na spotkanie, moge byc z jednego powodu dumny. Otoz ja ustalilem jego godzine oraz date. A wlasnie ta godzina i data spowodowaly, ze Wy - Andrzeju i Jambore - przyjechaliscie do Poznania w najpiekniejszym momencie z najpiekniejszych momentow. Mam nadzieje, ze troche pospacerowaliscie wczoraj po Starym Miescie - przeszliscie sie przez Stary Rynek i uliczki jemu przylegajace i zachwycil Was klimat tej piekniej miejscowosci, polozonej w srodkowej Polsce. Wlasciwie to jest pewne, wiec moja nadzieja nie jest tutaj potrzebna. Z tej daty moge byc naprawde zadowolony, poniewaz ani we wtorek, ani dzisiaj (patrzac za okno) takiego klimatu Pani Pogoda nam nie przewidziala.
Tylko powiedzcie, prosze, ze Wasza podroz nie wygladala tak:
Wasza dom-->Dworzec PKP-->Dworzec PKP w Poznaniu-->Taksowka ("Do herbaciarni "Chmiera" na rogu DOminikanskiej i Zydowskiej"-->Chmiera
Jesli jeszcze pociagi Wam pasowaly i przed Chimera byliscie o 17:58 to oznacza,ze moge sie zabic, bo zaslug nie mialem zadnych.
Serdecznie pozdrawiam
Tylko powiedzcie, prosze, ze Wasza podroz nie wygladala tak:
Wasza dom-->Dworzec PKP-->Dworzec PKP w Poznaniu-->Taksowka ("Do herbaciarni "Chmiera" na rogu DOminikanskiej i Zydowskiej"-->Chmiera
Jesli jeszcze pociagi Wam pasowaly i przed Chimera byliscie o 17:58 to oznacza,ze moge sie zabic, bo zaslug nie mialem zadnych.
Serdecznie pozdrawiam
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
A new morning has begun..."

