25.01.2006, 03:11
Ja również....
Szkoda Andrzeju, że musiałe wczeniej wybyć... Jak już palce zaczęły nam więdnšć od grania (ostatni raz takš kilkugodzinnš sesję odbyłem z Marcinem w maju 2005 a póniej nic...) za gitarę chwycił Paweł, którego skromnoć dorównuje kunsztowi. On sam się pewnie tu nie odezwie
więc mówię Ci, że nie jeden zaawansowany gitarzysta chciałby być na takim etapie jak On, który twierdzi, że jest poczštkujšcy 
No ale tak to już jest. Mark też twierdzi, że nie jest dobrym gitarzystš i nijak chłopa nie przekonasz
Po prostu trzeba brać na Nich poprawkę
Szkoda Andrzeju, że musiałe wczeniej wybyć... Jak już palce zaczęły nam więdnšć od grania (ostatni raz takš kilkugodzinnš sesję odbyłem z Marcinem w maju 2005 a póniej nic...) za gitarę chwycił Paweł, którego skromnoć dorównuje kunsztowi. On sam się pewnie tu nie odezwie
więc mówię Ci, że nie jeden zaawansowany gitarzysta chciałby być na takim etapie jak On, który twierdzi, że jest poczštkujšcy 
No ale tak to już jest. Mark też twierdzi, że nie jest dobrym gitarzystš i nijak chłopa nie przekonasz
Po prostu trzeba brać na Nich poprawkę
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...

