31.01.2006, 17:55
Co czuję, że będzie to co w rodzaju pieknej kontynuacji takich albumów jak STP czy TRD... Kto wie, czy Mark nie "odstawił" wczeniej tych utworów włanie ze względu na głos kobiecy, który bardziej mu do nich pasował (przecież podobnie było z "Private Dancer"). Tak czy inaczej spodziewam się czegos rzeczywicie specjalnego! To może być wcale nie typowo countrowa płyta, ale Markow-Emmylou`owo-bluesowo-countrowa uczta wokalno-gitarowa.... ufff... ale wymyliłem nazwe
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Sometimes you`re the bug...

