01.02.2006, 14:49
Dla mnie nie ma nic złego w "Irlandzkiej balladzie ze skrzypcami w tle" o poranku.
Uważam też że ów cowboy zupełnie nie pasował do reszty zespołu. Mi bynajmniej przeszkadzała jego zdecydowanie zbyt głono grajšca gitara w Warszawie w 2001 roku :angry:
Uważam też że ów cowboy zupełnie nie pasował do reszty zespołu. Mi bynajmniej przeszkadzała jego zdecydowanie zbyt głono grajšca gitara w Warszawie w 2001 roku :angry:
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”

