11.03.2006, 12:16
Dla mnie takim motywem jest "rodkowa"-instrumentalna częć Telegraph Road z Bazylei. Alan zaczyna czarować na klawiszach,a Mark wychodzi z przeiweszonš przez ramię Pensš i dalej to juz poezja... Jest to tak, piekne, tak ulotne, ze aż brak słów... Cudnie pokazane na tym koncercie
A long time ago came a man on a track...

