28.03.2006, 12:51
I to włanie ujmuje mnie u MK najbardziej. Jest blisko człowieka i jego zwykłych prostych spraw. Opowiadał o tym w wywiadach jeszcze w trakcie The Ragpicker's Dream
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

