No dobra...
Moje pierwsze wrażenia po odsłuchaniu tych nowoci...
Muszę powiedziec, że jak dla mnie
Beachcombing i
I Dug Up A Diamond sš znakomite i ...bardzo sie cieszę, że Emmylou za bardzo w nich Markowi nie przeszkadza... :ph34r: Jako nie mogę się przyzwyczaić do tego jej 'country'owatego głosu, sorry.
This Is Us jest niezłe bo ma niezłš gitarkę Markowš ale na singiel wybrałbym
Beachcombing, które jest o niebo lepsze... To kawałek 'drogi'- (mimo, że wcale o niej nie opowiada), wietnie nadaje sie do samochodu, w trasę... idealnie pasuje do okładki płyty... Należy do gatunku "niekończšcych się" i uwielbiam takie zakończenia gdzie Mark zabiera nas w podróż z dwoma akordami... W ten sposób kończy sie wiele wspaniałych kawałków, wspomnieć choćby
Romeo and Juliet, Hill Farmer's Blues, Why Worry, Love Over Gold, You Don't Know You're Born, When It Comes To You...
No i jest Stratocaster... Jest dobrze.
I Dug Up A Diamond podobnie jak Robsonowi, kojarzy mi się z
Back To Tupelo (podobne rodki wyrazu, ta sama tonacja

) i tu też Emmy się nie wychyla wokalnie (i słusznie) tylko ładnie wspomaga Mareczka

. Piękny klimat i aż dwie partie gitarowe grane przez Maestro - słyszę tam Telecastera (pierwsze solo) a potem Les Paula... Ciekawe jak jest naprawdę...?
Love and Happiness - przesłuchałem z cztery, pięć razy i ...na razie starczy. Im więcej słucham tym lepiej, ale podejrzewam, że to nie jest Markowa robota. Co mi to nie podpada na Jego autorstwo... zbyt 'landrynkowe'

i takie... No nie wiem, chyba przesłodzone za bardzo. Trzeba się osłuchać.
Tutajmożna podobno posłuchać Red Staggerwing... mówię "podobno" bo u mnie nie działa, nie mam real player'a , ale pewnie kto z Was ma i bedzie mógł to odtworzyć i sie z nami podzielić