Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
ok, dzięki, Robson
zawsze uważnie słucham co mówisz
czy odniesiesz się równiez do mojej wcześniejszej sugestii....?
25 minut to bardzo niewiele... 
ale rozumiem że grają tutaj rolę czynniki powiedzmy - hm, koncepcyjne... nachalność uznaj za dowód niedosytu, bo wciąż uważam że to własnie tak powinno się grać Marka.
fajnie że zwrociłeś uwagę na ten dziwny moment na płycie, kiedy Got to have ( mój ukochany blues), -przechodzi płynnie w RCS... rzeczywiście, ciężko wywynioskować czy to celowy zabieg, i co ewentulanie miałby na celu....
w każdym razie te dwa dziwnie połączone ze sobą utwory to przepiękna i nieodgadniona tajemnica CD2
You might get lucky now and then
You win some
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Aniu, pozwolę się wypowiedzieć i ja  Bardzo pochwalam Twój pomysł, ale jako wierna słuchaczka od dobrych kilku już lat, widzę, że taki czas trwania ME, jaki jest obecnie, jest jak najbardziej w porządku i nie ma potrzeby go wydłużać. Robert i tak przy ważnych wydarzeniach dotyczących MK przedłuża drugą godzinę i takie niespodzianki są najlepsze. A trzeba pamiętać, że MF słuchają nie tylko wielbiciele Marka i ktoś mógłby mieć przesyt (choć to dla mnie jest niewyobrażalne  ) a ktoś inny stwierdzić, że skoro nagle Marka jest więcej to i powinno być więcej Dead can Dance chociażby, potem kto inny - Marillion i wtedy Prowadzący miałby ciężki orzech do zgryzienia  Ale to oczywiście tylko moja opinia a decyzja należy do Robsona. Ja uważam, że taki kształt programu jest w porządku  Jasne, że z drugiej strony chciałabym więcej Marka, nawet niedawno też o tym myślałam, ale doszłam do wniosku, że większa radość jest, gdy ME zwykle krótkie, nagle trwa np. godzinę
Robert - nieźle trafiłam z mailem w "Occupation blues"  Nie ma przypadków  Dziękuję. MK rzeczywiście najlepszy w takich momentach
A w opinii o "RCS" nie jesteś odosobniony
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Ania Ania M. trochę mnie wyręczyła w odp. na Twe pytanie:-) Ja nigdy nie liczę ile potrwa Markowe Eldorado. Mam plan który co tydzień realizuję:-) Oczywiście osobiście mógłbym grać MK więcej ale że nigdy nie zrezygnuję w programie ze stałego miejsca poświęconego MK to zawsze na następny raz może być dłuższy odcinek:-) Choć też wciąż mam w pamięci list jednego że słuchaczy: jest dobrze ale za dużo Knopflera...To może faktycznie lepszy niedosyt niż przesyt:-)
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
Robson napisał(a):Ania Ania M. trochę mnie wyręczyła w odp. na Twe pytanie:-) Ja nigdy nie liczę ile potrwa Markowe Eldorado. Mam plan który co tydzień realizuję:-) Oczywiście osobiście mógłbym grać MK więcej ale że nigdy nie zrezygnuję w programie ze stałego miejsca poświęconego MK to zawsze na następny raz może być dłuższy odcinek:-) Choć też wciąż mam w pamięci list jednego że słuchaczy: jest dobrze ale za dużo Knopflera...To może faktycznie lepszy niedosyt niż przesyt:-)
wszystko jest logiczne i zrozumiałe
jakoś tak napisałam chyba bez zastanowienia
dzięki za odp.
You might get lucky now and then
You win some
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Jak zgarnę kiedyś jakąś większą sumkę założymy Radio City Knopfler:-) Dogadamy się ja mogę pozostać przy wieczornym paśmie i będę Cię np. zmieniał. Kto jeszcze chętny
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
28.10.2012, 22:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.10.2012, 22:21 przez retro13.)
Robson napisał(a):Jak zgarnę kiedyś jakąś większą sumkę założymy Radio City Knopfler:-) Dogadamy się ja mogę pozostać przy wieczornym paśmie i będę Cię np. zmieniał. Kto jeszcze chętny
pomysł dobry
ale nie oszukujmy się: mogłabym ci najwyżej donosić kawę jakby ci w gardle zaschło.
mimo to - piszę się
a to tak apropos takiego radia, bo ja dziś właśnie się na nim uwiesiłam dosycając niedosyt
http://www.private-investigations-radio.com/en/
tylko brakuje słownej celebracji która tak lubię w ME
( ja na tym PI uczę się który kawałek z której płyty  , czasem też sa fajne koncertówki )
You might get lucky now and then
You win some
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
W najbliższy piątek wyjątkowa audycja - proszę zasiąść przed głośniczkami...
Liczba postów: 1,866
Liczba wątków: 8
Dołączył: 08.2011
czyżby wywiad z MK na żywo?
You might get lucky now and then
You win some
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
To jeszcze w sferze marzeń
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 397
Liczba wątków: 10
Dołączył: 07.2010
macsa napisał(a):W najbliższy piątek wyjątkowa audycja - proszę zasiąść przed głośniczkami...
Nie bądź taki tajemniczy  zdradź coś, zachęć nassss
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Wrześniowa płyta sprzed 30 lat zagrała w mojej audycji dopiero wczoraj. Z wiadomych względów nie mogła być wcześniej odtworzona. A wczoraj pierwsza strona zgodnie z analogowym porządkiem czyli Telegraph Road i Private Investigations. I znów mi się wszystko przypomniało. Niewielkie miasteczko, maleńki sklepik muzyczny który już nie istnieje i maleńka okładka płyty na kasecie magnetofonowej. Musiałem ją mieć bo najpierw zaintrygowały mnie wyładowania atmosferyczne a potem...Potem został tylko jeden utwór bo resztę skasowałem. Takie były moje początki. Ale Telegraficzna Droga wytyczyła szlak...Właściwy szlak. Dzięki Mark
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Piękne i osobiste wspomnienia związane z "Najważniejszą Płytą Świata" - dziękuję Robercie - znów powiało magią z głośniczków...
Od zarania ludzkości ludzie wytyczali sobie szlaki
Jeśli człowiek idzie samotnie dlatego, że chce gdzieś tam pić wodę
Zdaniem innych trochę za słoną
Czy dlatego, że odbywa pielgrzymkę do swojego osobistego boga
To ten szlak nigdy się nie poszerzy
Choćby jemu służył bardzo dobrze
Ale jeżeli ktoś podąża do miejsca obiecującego pitną słodką wodę
Czy też do jakiegoś boga łaskawego dla wszystkich ludzi
Inni pójdą w ślad za nim
I wtedy poznaczą mnogimi stopami tę ziemię
Aż setny z nich, rozpoczynając wędrówkę, będzie widział wyraźnie drogę przed sobą
Najpierw szedł jeden człowiek
A potem powstała tam linia telegraficzna
Potem powstał dom, potem powstał sklep, potem szkoła
I tak zaczęło sie życie
Życie, od którego potem chciałoby sie uciec
Ale nie ma gdzie
Bo gdziekolwiek by sie chciało uciec tam stoją slupy linii telegraficznej
Taka telegraficzna droga...
Wiele widziała telegraficzna droga
Wiele słów płynęło przez telegraficzne druty
Szlak słupów telegraficznych
Jak okiem sięgnąć, do końca
I potem jeszcze dalej, dalej
I dalej
Cóż można dodać...może jedynie takie cudeńko:
http://www.youtube.com/watch?v=bevtR8GD5...__hpjyMkjQ
P.S.
"...potem ta zupełnie inna muzyka przepadła, a zostało tylko Dire Straits...Telegraph Road wytyczył dla mnie właściwy szlak..." R.Paciorek
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Ja również dziękuję Maćku.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
A w ostatnim odcinku specjalna dedykacja dla Andrzeja !!
Minuta 111 audycji !!
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
27.12.2012, 17:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.12.2012, 19:07 przez Andrzej.)
Papcie mi spadły, jak to wszystko usłyszałem.Jest mi niezmiernie miło, że ktoś mnie w ogóle zauważył, tym bardziej , ze stoję gdzieś tam na końcu, za wszystkimi wielkimi osobowościami jakie obdarzyło nas to Forum. Jestem z Wami od 2004 roku, a z Markiem od początku. W życiu nie sądziłem , że zostanę w taki sposób zauważony i doceniony w eterze u Robsona. To wielki dla mnie zaszczyt być z Wami. Miło, miło naprawdę miło.Pani Jolu pozdrawiam.
No to przeżyjmy to jeszcze raz:
http://marcela946.wrzuta.pl/audio/1bVUMo...fascynacje
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 347
Liczba wątków: 18
Dołączył: 10.2005
Brawo Panie Andrzeju! Bardzo przyjemna niespodzianka od Pani Joli . Cieszę się razem z Tobą. A sformułowanie „…tym bardziej , ze stoję gdzieś tam na końcu, za wszystkimi wielkimi osobowościami jakie obdarzyło nas to Forum” uważam za wyraz przesadnej skromności  Pozdrawiam W.
"And what have you got at the end of the day?
What have you got to take away?
A bottle of whisky and a new set of lies
Blinds on the window and a pain behind the eyes..."
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
wAcEk napisał(a):Brawo Panie Andrzeju! Bardzo przyjemna niespodzianka od Pani Joli . Cieszę się razem z Tobą. A sformułowanie „…tym bardziej , ze stoję gdzieś tam na końcu, za wszystkimi wielkimi osobowościami jakie obdarzyło nas to Forum” uważam za wyraz przesadnej skromności Pozdrawiam W.
Brawo,brawo ,brawo- należało się
pozdrawiam W.
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Tylko kim jest Pani Jola ?? Prosimy się ujawnić !!
Liczba postów: 1,632
Liczba wątków: 79
Dołączył: 09.2004
Andrzej, to trzeba uczcic. W tym roku zlot w Słubicach
and it's your face I'm looking for on every street...
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Zostaniecie powitani zgodnie z protokołem dyplomatycznym.
We are the sultans of swing...
|