Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Offtop - O Wszystkim I O Tym Co Komu W Duszy Gra!
trochę na inny temat... od razu zaznaczę, że jestem w szoku...

Spotkałam dzisiaj na "imprezie plenerowej" pewnego człowieka... Andrzeja. Otóż Andrzej jak usłyszał, że jestem fankš DS i MK, wspomniał coœ o forum, że nawet zdarzyło mu się tu pare razy być, ale nie o to chodzi... Andrzej, gdy MK miał grać w Sali Kongresowej, chciał kupić bilety na ten koncert. Nie udało mu się, więc chciał kupić od konika tuż przed koncertem, ale bilety były w cenie 800zł... Więc gdy tak się zastanawiał nad wydaniem doœć pokaŸnej kwoty, zobaczył menedżera MK, który chodził i rozdawał bilety, bo inaczej by się zmarnowały! Andrzej dostał bilet za darmo i siedział w loży honorowej!... rany... brak słów...
Odpowiedz
Ja też nie miałem biletu na tamten koncert (podobno sprzedawano je wyłšcznie w Warszawie - czy to prawda?) i też byłem skazany na koników. Kiedy usłyszałem cenę (600 zł), pomyœlałem sobie: no to po zabawie, wracam na tarczy...
Wtedy spostrzegłem dziwnego, rosłego faceta, który chodził od grupki do grupki ludzi i coœ tam zagadywał. Pomyœlałem: może ten będzie miał taniej. Poszedłem więc za nim. Okazało się, że goœć ma na szyi identyfikator (CREW) i... rozdaje bilety! Polegało to na tym, że pytał kogoœ: "Jesteœ fanem Marka"? "Jestem" - odpowiadał człowiek. "No to wymień trzy pierwsze płyty Dire Straits". Delikwent wymieniał tytuły, po czym facet wręczał mu bilet. I tak kolejno "obsłużył" paręnaœcie osób. Zrozumiałem, że to moja ostatnia szansa. Wmieszałem sie w grupkę osób, do której zmierzał. "Mam ostatnie cztery bilety" - powiedział facet i pokazał palcem: "Jeden, dwa, trzy, cztery". Byłem trzeci.
Wchodzšc do Kongresowej szczypałem się po całym ciele. Mimo że również siedziałem w loży, nie wierzyłem w to co się stało. Dopóki nie zabrzmiały pierwsze dŸwięki "Calling Elvis". Co było potem, wszyscy wiecie... Uśmiech

P.S. To nie był menedżer, tylko ktoœ z ekipy technicznej. Oczko
Odpowiedz
kurcze... to wszystko brzmi jak bajka... :o
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
Wiem. Ale tak było. Uśmiech
Odpowiedz
w to nie wštpie... ale cuda się jednak zdarzajš...
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
A ja kurcze nie pojechałem wtedy do Wa-wy :ph34r:
Odpowiedz
O rany nie wiedziałem, że tak było Duży uśmiech Ale to prawda bilety były tylko w Warszawie. Przynajmniej wtedy kiedy ja zaczšłem o nie walczyć. Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
W 2001 mieszkałem od dwóch lat w Poznaniu. Ale nawet wczeœniej, kiedy mieszkałem i pracowałem w stolycy, zamawiałem bilety na koncerty u kolegi, który ma sklep muzyczny w Jeleniej Górze. To on przekazał mi hiobowš wieœć, że bilety do Kongresowej nie wyszły poza Warszawę. Mimo to zaryzykowałem. I udało się. Uśmiech
To był jeden z najpiękniejszych koncertów w moim życiu. I jedna z największych przygód. Z koncertem DS na Praterstadion w Wiedniu, w 1992 roku, też wišże się pewna anegdotka. Ale o tem potem. Oczko
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by olaph72@Jun 24 2006, 09:22 PM
Ja też nie miałem biletu na tamten koncert (podobno sprzedawano je wyłšcznie w Warszawie - czy to prawda?) i też byłem skazany na koników. Kiedy usłyszałem cenę (600 zł), pomyœlałem sobie: no to po zabawie, wracam na tarczy...
Wtedy spostrzegłem dziwnego, rosłego faceta, który chodził od grupki do grupki ludzi i coœ tam zagadywał. Pomyœlałem: może ten będzie miał taniej. Poszedłem więc za nim. Okazało się, że goœć ma na szyi identyfikator (CREW) i... rozdaje bilety! Polegało to na tym, że pytał kogoœ: "Jesteœ fanem Marka"? "Jestem" - odpowiadał człowiek. "No to wymień trzy pierwsze płyty Dire Straits". Delikwent wymieniał tytuły, po czym facet wręczał mu bilet. I tak kolejno "obsłużył" paręnaœcie osób. Zrozumiałem, że to moja ostatnia szansa. Wmieszałem sie w grupkę osób, do której zmierzał. "Mam ostatnie cztery bilety" - powiedział facet i pokazał palcem: "Jeden, dwa, trzy, cztery". Byłem trzeci.
Wchodzšc do Kongresowej szczypałem się po całym ciele. Mimo że również siedziałem w loży, nie wierzyłem w to co się stało. Dopóki nie zabrzmiały pierwsze dŸwięki "Calling Elvis". Co było potem, wszyscy wiecie... Uśmiech

P.S. To nie był menedżer, tylko ktoœ z ekipy technicznej. Oczko
Po prostu trudno w to uwierzyć!!! Ja miałem bilety dzieki koledze z Wa-wy, ktory poszedł do agencji organizaujšcej koncert i po prostu dał "prezent" i pani sprzedała mu 4 bilety w cenie każdy 200 pln zanim trfiły do publicznej sprzedaży. W Gdańsku też można było pomarzyć o nich...
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
Wczoraj obejrzałem fragmenty Bazylea'92 i wiecie co? smutno mi się zrobiło... Zatęskniłem za Dire Straits Smutny
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
To co piszesz Olapf jest wręcz nie wiarygodne, ale prawdziwe. Ja też nie dostalem wtedy biletu i mimo iż ruszylem całš W-wę miesišc przed koncertem były już nie do kupienia. Żebym wiedział - może siedział bym w loży obok ciebie.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
Gdybym ja wiedział - zabrałbym ze sobš conajmniej parę osób. Oczko
Odpowiedz
Wszyscy wtedy chcieli zobaczyć Marka Knopflera. Ciœnienie było bardzo duże a koncert wielkim przeżyciem.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
...a za oknem obrazki niczym Love Over Gold..
tak się zastanawiam, w którym miejscu płyty szukać najtrafniejszego nawišzania do obrazka z okładki
ech dziwne zjawisko taka sucha burza
seeEMILYplay
Odpowiedz
Też się nad tym często zastanawiam. Uśmiech Nie wiem czy to będzie najtrafniejsze nawišzanie ale słyszę i widzę okładkę w 5 minucie i 41/42 sek. Private Investigations. Oczko
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Ależ przepiękne popołudnie tutaj u mnie się zrobiło 19.30. Po deszczu obudziły sie ptaki, wyjrzało słońce i powietrze zapachniało. Siedzę w robocie ale jakoœ sie tym za bardzo nie przejmuje. Muzyka? Prosto z Islandii. Oto co mi w duszy gra. Uśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
Do kitu dzisiejszy dzień ale i tak mam dobry humor Uśmiech
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by Robson@Jun 27 2006, 02:23 PM
Też się nad tym często zastanawiam. Uśmiech Nie wiem czy to będzie najtrafniejsze nawišzanie ale słyszę i widzę okładkę w 5 minucie i 41/42 sek. Private Investigations. Oczko
hmm Twoje skojarzenie wydaje mi się logicznie zasadne, choć zawsze w tym momencie mam przed oczami widok zwalnioanego spustu jakiejœ niebezpiecznej zabawki, wogóle humphrey bogart, kapelusz, zadymiony bar lub ciemna ulica lœnišca deszczem...
mnie (może o dziwo) się nasuwa na myœl piosenka tytułowa..hm może dlatego, że burza przynosi ukojenie, al LOG właœnie taka wg mnie jest , w przeciwieństwie do trzymajšcego w napięciu i nie bójmy się tego słowa Oczko mrrocznego Private Investigations..

ależ ja się opuœciłam forumowo...przynajmniej pisarsko, z czytaniem trzymam rękę na pulsie, przez co wydaje mi się że wcale nie minšł rok od kiedy się z wieloma z was widziałam
seeEMILYplay
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by jambore@Jun 27 2006, 10:37 PM
... ale i tak mam dobry humor Uśmiech
przyznaj sie prowadziles autobus ? Oczko Duży uśmiech Oczko Szczęśliwy Uśmiech
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by ania+Jun 28 2006, 12:51 AM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (ania @ Jun 28 2006, 12:51 AM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-jambore@Jun 27 2006, 10:37 PM
... ale i tak mam dobry humor Uśmiech
przyznaj sie prowadziles autobus ? Oczko Duży uśmiech Oczko Szczęśliwy Uśmiech [/b][/quote]
Tylko jechałem :wacko: :wacko:
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Offtop - co mi w duszy zagrało schnitzell 0 7,856 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości