Cóż, przerwa w mej historii dłuższa niż sam się spodziewałem, ale "koniec wieńczy dzieło".
Na czym to ja skończyłem....... Mam!
Zegar zatrzymał się na godzinie 16.35 czasu londyńskiego, dnia pamiętnego - maja szóstego roku bieżšcego.
Gdy zrobiłem (bodaj) trzecie zdjęcie British Grove Studio będšc niejako na poczatku budynku zobaczyłem...........????
Nie, Robson nie zgadłe. To nie był sam dr Fletcher.
A więc kto to mógł być....????
Była to postać ubrana w jasne spodnie i nieco ciemniejszš, ale też jasnš kurtkę. Czarne rękawice i biało-czerwony (sic!

kask. Postać ta siedziała na czerwonym skuterze.
A wiec kogo spotkałem????
Odpowiem w ten sposób.
Gdy zobaczyłem tę postać jedyne co przeszło mi przez gardło brzmiało tak (wypowiedizne z ogromnym podnieceniem, zaskoczeniem i euforiš):
Excuse me, Mr Mark Knopfler???
Tak, to prawda!!!!!!!!!!!
Spotkałem SAMEGO MISTRZA!!!!! Na dowód mam kilka fotek.
I to chyba dobry moment żeby zakończyć opowieć (a przynajmniej jej główny wštek).
Choć pewnie temat się nie skończy.......
and what have you got at the end of the day........