Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kill To Get Crimson
Zarówno w temacie DS czy MK, jak i w moim poœcie z retorycznymi pytaniami odnoœnie KTGC - wytoczyliœmy działa.
Zatem "Brothersn in Arms" - ale tylko w kontyngencie pokojowym.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
Ja nie wiem, moze sie nie znam albo gadam bzdury, ale wydaje mi sie Panowie, ze Wy odbieracie po prostu muzyke Marka jako...muzyke. Tylko muzyke. Dla mnie to prawie polowa mojego 20letniego zycia, kazda kolejno poznawana plyta wyryla mi w pamieci chwile i obrazy przy niej wspomniane. I kazda kolejna bedzie robila to samo. Takze ktgc. Nie ma solowek, smecenie, inna gra. Zgadzam sie. Jak chce solo to biore Alchemy. Jak chce ukoic dusze, pomyslec czy po prostu odleciec na skrzydlach markowych opowiesci, siegam po ktgc, sl, rd. Poza tym dla kogos tak zafascynowanego kultura anglo-sasko, folkiem, wychowanym na tamtejszej muzyce, na dodatek obracajacym sie w swiecie historyczno-fantazyjnym (do ktorego, sic, pieknie ta muzyka pasuje) nowa plyta to po prostu bajka. Nie wszystkim sie musi podobac, I don't care. Jest tylko dwoch muzykow, ktorzy nie nagrali ZADNEGO utworu, dla ktorego nie byloby momentu w moim zyciu - Knopfler i Waters. I choc jedne sa lepsze, inne gorsze, jak spiewali Beatlesi "all those places have their moments". Pozdrawiam z Madame Geneva's...
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
Właœnie, tu chodzi o muzykę, a to co słyszymy (przynajmniej to co ja słyszę) jest niestety z płyty na płytę co raz odleglejsze od tego co pokochałem ponad 20 lat temu. Trochę żałuję, ale cóż, na półce mam wszystkie płyty Oczko
Odpowiedz
Zalezy co kto ma na mysli mowiac muzyka. Dla mnie to wciaz najcudniejsza muzyka na swiecie - jest groove, jest melodia, jest glos, sa piekne slowa, sa pomysly i koncepty, JEST KLIMAT!!
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
Bet, pojechales po niektorych z nas z grubej rury. Wrecz zrobiles z nas leszczy, ktorzy sluchaja Knopflera od niedawna. Wiec ci zripostuje - sadzisz ze twoje polowe zycia, czyli 10 lat, w porownaniu do moich 22 lat i np. Andrzejowych prawie trzydziestu ZMUSZA nas do sluchania czegos, co tylko z nazwy przypomina nam naszego idola? Nie. Zdecydowanie nie. Trzeba wywazyc bezkrytyczne oddanie, bo to juz przerabialismy w naszej historii niejednokrotnie (az mi sie nasunal przyklad Goebelsa) Oczko i spojrzec prawdzie w oczy - niektorym znas sie ta plyta po prostu nie podoba! Mamy prawo do swojego zdania, do wyrazania pogladow i nikt nie dal Ci pozwolenia aby nam tego zabraniac. Zawsze kupie oryginalna plyte MK, bo zawdzieczam mu cala swoja edukacje muzyczna, styl zycia, wspanialem chwile z bliskimi. I chociazzby nagral ostatniego gniota, zostane jego lojalnym fanem. Ale nie moge przeskoczyc faktu, ze zaserwowano mi numery, ktorymi wg mojego uznania MK sie cofa w rozwoju. Na poczatku zazwyczaj sie spiewa przy ognisku z gitara, pozniej kompozytorstwo rozwija sie w kierunku coraz bardziej wyrafinowanych aranzy i instrumentalnie dopracowanych cacuszek, natomiast tutaj... ozesz..... Chorek z tym aaaaaaaaaa aaaaaaaaaa mnie zabil calkowicie.

Wspomniany Gilmour ze swoja ostatnia plyta tez poszedl po bandzie - na koncercie sam slyszalem jak publika krzyczala: "dziadku, skoczyc po geriavit????". Sam kupilem An on island w dniu premiery za cale 16 funciakow, na lotnisku w Londynie. I plyta jedynie stanowi marna ozdobe mojej kolekcji. Tak samo bedzie z KTGC. I tylko mam nadzieje ze Mark Knopfler przy swoim kubku z herbatka nie uslyszy ze powinien wspomoc sie geriavitem czy tez inna viagra na impotencje sceniczna i tworcza.
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by BET@Sep 24 2007, 07:44 PM
Jest tylko dwoch muzykow, ktorzy nie nagrali ZADNEGO utworu, dla ktorego nie byloby momentu w moim zyciu - Knopfler i Waters. I choc jedne sa lepsze, inne gorsze, jak spiewali Beatlesi "all those places have their moments".
B)

No prosze, to ja mam tak samo, jeszcze bym tylko dorzucił Marillion z Fishem (ani plyty dalej po Clutching At Straws :angry: )

EDIT: ...i Neila Younga (ten to w ogóle przynudza, jak sišdzie z butelkš piwa i wiosłem akustycznym i snuje swoje protest-songi Oczko , ale jakoœ nie mogę bez tego ogniskowego grania żyć) ..sory za delikatny sarkazm, ale musiałem Wywracanie oczami

Co do KTGC, to uważam, że ciężko o tej płycie mówić, że jest słaba. Bo raczej nie jest. Tak samo, jak nie sš słabe kawałki orkiestry Glenna Millera, ale do diabła, kto tego słucha dla solówek na gitarze!

Przypomniał mi się jak czytam te dyskusje wywiad z Watersem, na temat krytyków. Poza calš dyskusjš na temate tego, że generalnie to mocno szemrane towarzystwo piszšce na temat, w którym się sami nie potrafili zrealizować, to Roger fajnie stwierdził coœ w stylu: Rozumiem, że można nie lubić Dickensa, ale do cholery, nie można powiedzieć, że to słabe pisanie, bo wyjdzie się na idiotę. To było a'propos jakiejœ opinii na temat The Wall mocno nieprzychylnej. Ale nie ważne, zbaczam mocno od tematu.

Dla mnie to jest druga ulubiona płyta solowa Marka, obok TRD. Łšczy w sobie poruszajšce teksty, piękne folkowe (czy to z delty jak TRD, czy Wysp) melodie, oraz poprostu pięknš muzkę. Nie mam żadnej potrzeby słyszeć na nowych płytach MK kawałków w stylu MFN, czy What It Is (tego pierwszego, szczerze powiedziawszy na koncertach, też już œrednio mi się chce słuchać). To wszysto jest na półce, wystarczy sięgnšć. Natomiast dla własnej przyjemnoœci polecam usišœć w fotelu ze szklanš czegoœ dobrego w łapie i rozkoszować się niegitarowš i nierockowš muzykš, która jest równie piękna, tylko zupełnie inna. Przekazuje inne emocje, ale przyjemnoœć, ze słuchania daje nie mniejszš. Ja w stu procentach jestem zwolennikiem drogi którš obrał Mark. I mam nadzieję, że zaskoczy jeszcze nie raz równie pięknymi płytami. Eksloatujšc nowe muzyczne horyzonty.

A wracajšc do jeszcze jednego wštku. Myœlę, że gdyby grał takš muzykę od poczštku, to może nie sprzedał by tylu milionów płyt, ile z DS. Ale to nie dziwne, bo to była muzyka jak by nie patrzeć bardziej przystępna. Ale robić z tego zarzut, to dla mnie jeszcze dziwniejsza sprawa. To tak jakby wieszać psy na Chetcie Atkinsie, B. B. Kingu, czy Hanku Marvinie, za to, że nie grali muzyki bardziej komercyjnej, a teraz przeciętny słuchacz nic o nich nie wie.

Pozdrawiam Oczko
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.

And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.
Odpowiedz
Dobrze prawisz BET Uśmiech. Może to wyda się paradoksalne, ale mam wrażenie, że nie wszyscy w tym Zacnym Gronie nadšżajš za Markiem. Tak bardzo się rozpędzili w tym oczekiwaniu na solówki, rockowo-blusowo-bóg-jeszcze-wie-jakie dynamizmy, że gdzieœ po drodze umknęło im to, co tak naprawdę wartoœciowe w tej muzyce. Podpisuję się pod każdym postem Robsona. Myœlę tak samo. A najbardziej się cieszę, że w dalszym cišgu mam ważny bilet na podróż z Markiem po jego fascynujšcym muzycznym œwiecie i że mogę mieć radoœć oraz przeżywać emocje z najwyższej półki słuchajšc Jego Muzyki. A Wam, którym się nie podoba...? No cóż, pozostaje współczuć, że znowu jesteœcie rozczarowani Oczko.

PS. Adam82 - też dobrze prawisz Uśmiech Zgadzam się z Tobš w 100%.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Raingod - absolutnie nie mialem zamiaru nikogo urazic, nie mowiac juz o robieniu z kogokolwiek "leszczy". Nie mam tez sie za autorytet w tej dziedzinie ani nie uwazam ze moje 10 lat znaczy cos wiecej niz duzo wiecej lat Twoich, czy innych Forumowiczow. Nigdzie tez nie zabronilem nikomu nie sluchac ani nie powiedzialem: "ma sie podobac"; wrecz przeciwnie - staram sie podkreslac ze wyrazane przeze mnie zdanie jest tylko i wylacznie moje i odnosi sie do moje osoby. Takze Raingod, Andrzej (?) i kazdy kto poczul sie urazony moim postem - wybaczcie prosze. Czasem zdarza mi sie nie najlepiej ubierac w slowa moje mysli. Wiem, ze Wszyscy na swoj sposob czujecie i kochacie muzyka Marka. Chcialem tylko pokazac, ze plyta, ktora do Was nie trafia ma jednak w sobie cos, co niektorych ludzi, konkretnie mnie, porusza i to bardzo. Nie znaczy to absolutnie patronizujacego podejscia, braku szacunku czy, bron Boze, pogardy dla majacych inne zdanie. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam Wszystkich, ktorzy poczuli sie urazeni.
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
Bet, nie obrazilem sie, tylko chcialem nadmienic ze dla mnie to tez jest numer jeden, jesli chodzi o wykonawcow muzycznych ale nie traktuje go jak Boga. Bo bezkrytycyzm jest zaslepieniem. A co do wypowiedzi Kooby, sadze ze "nieco" przesadzasz, mam wrazenie ze jestes tak ortodoksyjnym fanem, ze strach sie bac co by bylo, gdyby Knopfler wydal na plycie np. poranny kaszel, czy odglosy jakie dochodza z jego toalety. Zapewne wtedy tez by sie co poniektorym dostalo ze nie nadazaja, a Ty bys uznal to za wrecz rewolucje w sposobie przekazywania geniuszu MK. Oczko
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Dyskusja w końcu nabrała "smaczku" brawo Panowie. Bo poczštek był jak by troszkę jak by anemiczny. Troszkę baliœmy sie skrytykować płytkę. Ja to tez widzę po sobie, że jednak do płytki próbowałem podejœć "przecież to MK, przesłuchajmy to jeszcze 20 razy, i znajdziemy to coœ" lecz nic, praktycznie tylko kawšłki 07, 08 w pętli plus czasami 05. Ale już z tym nie mogę, w kwestii odreagowania tych rytmów zaczšłem puszczać ACDC i ZZTop.
Uważam, że ciekawostkš będzie ankieta liczę, że będziemy glosować za głosem rozsšdku i co my tu mamy prowadzš najbardziej dynamiczne kawałki co przynajmniej mi kojażš się najbardziej z całej płyty z poprzednim stylem MK.
Co do wypowiedzi BET'a, cóż żeby płyta poruszyła kogoœ trzeba mieć w sobie zacięcie do spokojniejszej, melancholijnej muzyki. Ale jeœli ktoœ myœlę, że nie tylko ja jest fanem mocnej, porywajšcej, dobitnej, muzyki, to naprawdę sprawia mu to zawód.
PS.: Dawno nikt nie wspominał o Solid Rock - proponuje na odreagowanie, szczególnie Live.
Odpowiedz
Ja wiem ze sie nie obraziles, ale albo zle mnie odczytales albo ja sie zle wyrazilem. W kazdym razie ja juz powiedzialem wszystko co mialem w tym temacie do powiedzenia. Uśmiech Dobrej nocki Uśmiech
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
Cytat:Originally posted by Raingod@Sep 24 2007, 05:24 PM
A co do wypowiedzi Kooby, sadze ze "nieco" przesadzasz, mam wrazenie ze jestes tak ortodoksyjnym fanem, ze strach sie bac co by bylo, gdyby Knopfler wydal na plycie np. poranny kaszel, czy odglosy jakie dochodza z jego toalety. Zapewne wtedy tez by sie co poniektorym dostalo ze nie nadazaja, a Ty bys uznal to za wrecz rewolucje w sposobie przekazywania geniuszu MK. Oczko
Jeœli któryœ z nas przesadza, to raczej jestes to Ty, Raingod. Nie raz już mówiłem, że nie jestem bezkrytyczny jeœli chodzi o MK i potrafię bez trudu wskazać słabe (moim zdaniem) punkty w jego twórczoœci, albo takie, które mi się nie podobajš.
Nowy album mnie się podoba i może przestanę już argumentować dlaczego, bo dyskusja zmierza w raczej dziwnym kierunku.

Bardzo jestem ciekaw natomiast, jakš płytę Mark Knopfler musiałby nagrać abyœ nie uznał, że się cofa w rozwoju. Coœ w rodzaju Love Over Gold Part 2...? Oczko
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
heh rain... no niezle ... ale takich emocji dawno nie bylo Uśmiech

ps cytat
>>> To tak jakby wieszać psy na Chetcie Atkinsie, B. B. Kingu, czy Hanku Marvinie, za to, że nie grali muzyki bardziej komercyjnej, a teraz przeciętny słuchacz nic o nich nie wie.

nie nie nie na nich fani nie wieszaja psow bo kochaja ich za to
jak robia to do czego zostali stworzeni :

chet atkins - swietny gitarzysta country - i do konca zycia swietnie gral
nie znam kawalka czeta w ktorym by gral jak do ogniska > TLWNF
ktore jest tak "swietne" jak gniot "who's your baby now"

b.b.king - swietny gitarzysta i nietuzinkowy glos - caly czas "krol bluesa"
myslicie ze on wezmie gitare akustyczna i zagra dwa chwyty ? skad - zagra swietne soloweczki - swietnie zaspiewa - z uczuciem i emocjami

a hank marvin ? slucha go teraz raczej tylko mark i podstarzale brytyjskie panie
oraz pewnie nasi rodzice - co hank marvin swietnego zrobil w ostatnich latach
poza koncertami goscinnie gdzie gral jakis stary przeboj the shadows ?
co mozesz powiedziec na temat plyty hanka - premiera czerwiec 2007 ?
gdzies cos mowili, pisali ? ...covery
http://en.wikipedia.org/wiki/Guitar_Man_%2...Marvin_album%29

sprawdzam... po opiniach zdaje sie ze maja fani ten sam dylemat co my - to juz nie shadows tylko hank
http://www.amazon.co.uk/Guitar-Man-Hank-...B000QEKHP8

najlepiej podsumowuje to ta opinia: "Music to stun sheep by"
nie znam dobrze angielskiego ale wydaje mi sie ze cos o spiacych owieczkach Uśmiech
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu Uśmiech
Odpowiedz
Widzisz Kooba, nawet teraz sie zacietrzewiles. Czujesz sie lepszy pod jakims wzgeledem od innych sluchaczy, bo MK trafil w Twoj gust? Zarzucasz ze nie nadazamy za czyms, co juz w moim odczuciu bylo? Przeciez takie granie to lata 60-te, Knopfler sie starzeje, wraca do swojej mlodosci w podroz sentymentalna, poniewaz ON nie nadaza za swiatem, nie my. Jest mnostwo wykonawcow, z tamtego pokolenia, ktorzy nagrywaja dalej dobre, rowne plyty, utrzymujac sie w klimacie swoich wczesniejszych dokonan. Sadze ze jakies 80% fanow Marka, oczekuje wlasnie polaczenia liryki z rockowym zacieciem, a nie jednolitego smecenia. LOG2 juz nei nagra, bo takie perly trafiaja sie raz w zyciu. I nikt tego nie oczekuje. Ale podroz sentymentalna starzejacego sie rockmana pokazuje tylko brak pomyslow, i tym samym czerpanie z wcorcow mlodosci. Kooba, wyluzuj. To apel i prosba. Na temat gustow sie nie dyskutuje, mozemy wyrazac swoje zdania, kazdy ma prawo. Gwarantuje nam to demokracja i zdrowy rozsadek. Nie mozesz o nikim mowic ze nei nadaza, bo zdaje sie ze nie o to tu chodzi.
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Uważam, że nie można z faktu, iż się ostatnia płyta Marka K. komuœ nie podoba tak bardzo jak owoce/dokonania za czasów DSów, czynić z tego przyczyny do krytykowania i do zabraniania komukolwiek wypowiadania się niepochlebnego o płycie. Nawet w doœć ostrzejszy jak to się do tej pory na forum zdarzało sposób.

Po prostu dajmy się wypowiedzieć wszystkim i jak chcš Oczko
Nie "zabijajmy" tego w którychkolwiek z Forumowiczek i Forumowiczów.


Let It All Go.. let it be Uśmiech


Miłej nocy!

HOWARD
knopfler.pl na Facebooku - https://www.facebook.com/knopflerpl

Perkusja jest jedna a pałki są dwie :]

"Drummers have the biggest instruments... Uśmiech"
Odpowiedz
OK, Raingod. Nie wiem dlaczego sšdzisz, że się zacietrzewiłem, ale jeœli Cię w jakiœ sposób uraziłem mojš opiniš o "nie nadšżaniu" to przepraszam. A zarzut, że czuję się lepszy od innych słuchaczy dlatego, że Mark trafił w mój gust... No cóż, nie wiem co mam na to powiedzieć... Powiem krótko - nie. Nigdy nie czułem się lepszy od nikogo i nie mam takiego zamiaru. Ja się po prostu czuję szczęœliwy, że do mnie tym razem Mark trafił. Czuję się bardziej usatysfakcjonowany niż Ty i wiele innych osób. Jeœli odbierasz to, jako fakt że czuję się lepszy to mi przykro.
Nie rozumiem też w jaki sposób uznałeœ, że zabraniam Ci wyrażać swojego zdania? Teksty o demokracji itd... Atak na BET'a był w podobnym stylu. Nikt Wam nie zabrania krytykować i wyrażać swojego zdania, my też wyrażamy swoje.
Proœbę o wyluzowanie zostawiam bez komentarza, podobnie jak poprzednie niewybredne przykłady mojej rzekomej ortodoksyjnoœci.
Cytat:Jest mnostwo wykonawcow, z tamtego pokolenia, ktorzy nagrywaja dalej dobre, rowne plyty, utrzymujac sie w klimacie swoich wczesniejszych dokonan.
To według Ciebie ich rozwija?
Cytat:Ale podroz sentymentalna starzejacego sie rockmana pokazuje tylko brak pomyslow, a czerpanie z wcorcow mlodosci.
Nie mogę się z tym zgodzić. Na ostatnim albumie jest wiele ciekawych pomysłów i nowych dla Knopflera aranżacji.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Dobra, pewne watki wczesniejszych wypowiedzi uwazam za zamkniete i nie chce mi sie do nic wracac.
Co do innych wykonawcow - graja swoje i wcale nie musza sie specjalnie rozwijac. Tak jak napisal Marti chociazby o B.B. Kingu. Graja to co grali przez X lat i chwala im za to. Powiem Ci cos z mojego podworka, czyli z branzy poligraficznej. Mam stale grono klientow. Mam swoj styl wydawniczy i projektowy. Nikt ode mnie nie wymaga nowych rewolucyjnych pomyslow, raczej jestem uzany w pewnych kregach za STYL. Mam swoja wyrobiona marke i moje produkcje nie schodza ponizej oczekiwanego poziomu. Co nie znaczy ze sa takie same. Ale STYL. STYL. To jest najwazniejsze. I o to samo chodzi w tym przypadku - jezeli te plyte kupi dajmy na to milion osob, to sadze ze 600 tys. po pierwszych przesluchaniach rzuci ja w kat. Bo od MK GENERALNIE oczekuje sie, aby nie schodzil ponizej pewnego ugruntowanego poziomu, malo kto bedzie rozkladal na czynniki pierwsze aranazacje, malo kto bedzie sie wsluchiwal w kazdy dzwiek i nute. To jest muzyka, pokarm dla mas, wiekszych lub mniejszych. Knopfler powinien grac dla ludzi, a nie dla siebie. Na koncertach najwieksze owacje i tak beda przy Telegraph i Brothers. To co bedzie klasyczne za 20 lat, tworzy sie teraz, MK tej klasyki nie tworzy. Piszesz ze na nowej plycie jest wiele nowych dla KNOPFLERA aranzacji. Coz , moze dla niego. Ale to tylko DLA NIEGO nowe aranzacje, bo jakbym juz to kiedys slyszal.....
and it's your face I'm looking for on every street...
Odpowiedz
Moi drodzy ta płyta nie ma pomysłu, a jeœli już ma to słaby.
Ciagle jednak zastanawiałem sie, czy nieco inny styl tej płyty i eksperyment Marka przetrwa pokolenia jak pierwsze płyty DS. Czy rzeczywiœcie ta muzyka jest na tyle nowatorska i ponadczasowa jak ta z analogicznych czasów strejsów.
PROSZĘ PAŃSTWA - NIE MA SZANS
Czy wszyscy, ktorzy sš za - naprawdę uważacie , że możemy tš płytę postawić obok takiej Communique. Chyba jednak na razie możemy jedynie schować jš do "kopertki" i poddać próbie czasu.
Płyty ponadczasowe majš to do siebie ,że w czasach kiedy sš tworzone, sš po prostu nowatorskie i z reguły do tego czasu nikt inny nic takiegi nie wymyslił.
Tu - nastepuję cišgły niedosyt pomysłu i nie ma w niej nic nowatorskiego, co zastrzeliło by, oniemniało œwiat.
Nie jest usprawiedliwieniem, że Mark w końcu gra co chce i co lubi. Jest artystš i w statusie artysty jest tworzyć dla ludzi. Wszyscy ,którzy tego nie robili znikneli. W tym cała sztuka, żeby wymyslić coœ, czym zadziwi się œwiat.
I to Mark już w życiu uczynił - ALE NIE TERAZ. Teraz zabrakło pomysłu i to jest najwiekszy zarzut do tej płyty.

Być może nie nadšżam(w\g stwierdzenia Cooby), i być może nie mogę dogonić Marka - tylko nie wiem, w którš stronę - do przodu czy do tyłu.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
Ech.. kręcimy się w kółko. Każdy ma swoje racje i swój gust. Ja tę płytę ustawiam obok Communique, Andrzej i Raingod wrzucš jš do szuflady i OK.
Ta płyta nie ma pomysłu??? To niesamowite jak różnie jš odbieramy. Jak dla mnie pomysł jest wyraŸny, przesłanie zarysowane.
A jaki to pomysł, przepraszam, zawarty był na przytoczonym przez Ciebie Andrzeju albumie Communique?

Nieważne. Kończę z mojej strony tę dyskusję bo jeszcze czegoœ ciekawego się dowiem o swoich upodobaniach muzycznych i po co mi to.
Pozdrawiam
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Odpowiedz
Cooba - kto za czasów pierwszej deeski i Comunique gral tak jak oni????
NIKT - i to był pomysł. Ponadczasowy Cooba.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ! Kill To Get Crimson Cd+dvd - Dostępne ! HOWARD 1 8,312 13.09.2007, 21:06
Ostatni post: fakungio
  Mamy Okładkę Kill To Get Crimson:) Robson 35 51,804 19.07.2007, 14:43
Ostatni post: Robson

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości