Liczba postów: 275
Liczba wątków: 14
Dołączył: 03.2005
Cytat:Originally posted by Andrzej@Sep 24 2007, 11:15 PM
Nie jest usprawiedliwieniem, że Mark w końcu gra co chce i co lubi. Jest artystš i w statusie artysty jest tworzyć dla ludzi. Wszyscy ,którzy tego nie robili znikneli. W tym cała sztuka, żeby wymyslić co, czym zadziwi się wiat.
Znany wszystkim autor paru niezłych symfonii: "to nie dla was tworzę, to dla przyszłych czasów". On nie tworzył dla publicznoci. Publicznoci jego muzyka się często nie podobała. I dlatego NIKT o nim nie zapomniał ^_^
To tylko dygresja. Wracajšc do głównego nurtu, naprawdę cieszę się, że jest tu tyle krytycznie nastawionych fanów  Naprawdę.
No i wolę KTGC od Communique. Pozdro600 i dobranoc
<span style=\'color:blue\'><span style=\'font-size:9pt;line-height:100%\'>Słucham tylko MARKOWEJ muzyki!</span></span>
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
Tak, ja zdecydowanie też - "Kill to get crimson" jest dużo, dużo, dużo lepsze od "Communique" - nawet nie tyle muzycznie, co lirycznie. Płyta ma cudowny klimat - u mnie jest na podium, zaraz pod "Making movies" i "Love over gold".
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Cytat:Originally posted by HOWARD+Sep 24 2007, 05:56 PM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (HOWARD @ Sep 24 2007, 05:56 PM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> Uważam, że nie można z faktu, iż się ostatnia płyta Marka K. komu nie podoba tak bardzo jak owoce/dokonania za czasów DSów, czynić z tego przyczyny do krytykowania i do zabraniania komukolwiek wypowiadania się niepochlebnego o płycie. Nawet w doć ostrzejszy jak to się do tej pory na forum zdarzało sposób. [/b]
Nic takiego nie miało miejsca. Nikt nikomu nie zabraniał krytykować, nie wiem skšd takie pomysły.
Zapraszamy do wyrażenia swego zdania. Może jest jeszcze kilka osób, na których nowy album wywarł dobre wrażenie?  .
<!--QuoteBegin-Andrzej
Cooba - kto za czasów pierwszej deeski i Comunique gral tak jak oni????
NIKT - i to był pomysł. Ponadczasowy Cooba. [/quote]
Communique, jak już wczeniej zauważył Robson, było kontynuacjš stylu debiutanckiego albumu a więc wielce nowatorskš płytš nie była. Czas pokaże czy faktycznie KTGC nie przetrzyma próby czasu, tylko dla tego, że nie jest nowatorska. Tak rozumujšc, szansę na ponadczasowoć majš dzisiaj w muzyce rozrywkowej tylko komputerowo generowane nowe brzmienia, których nikt wczeniej nie wymylił..? Nie przekonuje mnie taka argumentacja. Ale... miałem się już zamknšć  .
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Nie jestem pewien Andrzeju czy musimy najnowszš płytę MK ustawiać obok Communique. Nie jestem pewien czy w ogóle musimy jš ustawiać obok jakiejkolwiek płyty DS. Po co? Ja nie widzę takiej potrzeby ani przymusu. Nie będę przekonywał o jej walorach nowatorskich czy ponadczasowoci. To drugie to kwestia czasów które sprawdzš po nas inni  Ależ Andrzeju ta płyta bardzo ubogaciła mój wiat. Zadziwiła mój wiat. Tak poszerzyła mój muzyczny horyzont. I nikt mi tego nie zabierze. Mark nagrał płytę dla mnie i może jeszcze kilku osób. To prawdziwa frajda móc obcować z tš muzykš. A kimże ja jestem aby twierdzić że Mark cofa się w rozwoju??? Jestem za maly aby opisać jej piękno. Nie bardzo też rozumiem wszystkich zarzucajšcym tej płycie brak pomysłu. To brzmi bardzo ogólnikowo. Czy możecie tę myl rozwinšć?
ps. Raingod smutno czyta się słowa które sš poniżej pasa
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
Cytat:Originally posted by MARTINEZ@Sep 24 2007, 08:37 PM
zal mi po prostu ze to dla mnie tylko kolejna plytka do kolekcji lezaca na polce
obok mocno zakurzonej RD ( sluchalem raz ) i shangri-la ( sluchalem 2 razy )
Marti, sam sobie odpowiedziałe. Wielu, którzy słuchali już nowej płyty pokusiło sie choć o kilkukrotne przesłuchanie, zanim się wypowiedzieli...
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
Cytat:Originally posted by MARTINEZ@Sep 24 2007, 08:53 PM
no tak ale jesli nie pisze "pod publike" to po co wydaje ?
niech sobie siedzi w domu i brzdaka
mysle ze czesc osob jedzie na koncerty bo czuja jeszcze lata tej wielkosci
to tak jak z przywiazaniem do jakiejs druzyny sportowej - kiepsko graja
ale kibice i tak przychodza
ps oczywiscie troche przesadzam bo ta plytka ma jakis wdziek
i chyba wole ja od shangri-la - moze przez ta przerwe country z emmylou harris wydaje sie byc swiezoscia nieswiezego dziadka
Czyżby sale koncertowe były puste na koncertach MK?
Czyżby płyty się nie sprzedawały?
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Jeliby się nie sprzedawały, to bym nie miał takich trudnoci z jej dostaniem
Ale to może "zasługa" małego nakładu? Who knows...
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Cytat:Originally posted by koobaa+Sep 25 2007, 01:59 AM--></div><table border='0' align='center' width='95%' cellpadding='3' cellspacing='1'><tr><td>QUOTE (koobaa @ Sep 25 2007, 01:59 AM)</td></tr><tr><td id='QUOTE'> <!--QuoteBegin-HOWARD@Sep 24 2007, 05:56 PM
Uważam, że nie można z faktu, iż się ostatnia płyta Marka K. komu nie podoba tak bardzo jak owoce/dokonania za czasów DSów, czynić z tego przyczyny do krytykowania i do zabraniania komukolwiek wypowiadania się niepochlebnego o płycie. Nawet w doć ostrzejszy jak to się do tej pory na forum zdarzało sposób.
Nic takiego nie miało miejsca. Nikt nikomu nie zabraniał krytykować, nie wiem skšd takie pomysły.
Zapraszamy do wyrażenia swego zdania. Może jest jeszcze kilka osób, na których nowy album wywarł dobre wrażenie?  . [/b][/quote]
Ok, może "zabranianie" - tak powinienem napisać 
Raczej chodziło mi o to, że jeli się komu nie podoba, nie powinnimy jako "na siłę" przekonywać, że co jest nie tak, dlatego, że tej osobie się nowa płyta nie podoba. Mimo wszystko.
Fajnie, że sš różne zdania.
Nie jest nudno
...
W 1985 (1986) roku pewnie wszyscy co do jednego się zachwycali okropnie
Liczba postów: 1,537
Liczba wątków: 210
Dołączył: 05.2004
Anrom ale napisalem tez ze glownie jezdzimy tam dla sentymentu na te koncerty
i na stare kawalki...albo te lepsze, wybrane.
na pewno nie wydalbym 200 zl na TLWNF - mysle ze Romeo i Julia bije ten kawalek o kilka klas
" Nikt nikogo nie broni
i nikogo nie karze
wszystko można zastšpić
czego nie można powtarzać
powietrza które nas dzieli
płytkiego oddechu braku nadziei
lęku przed sobš i jeszcze
siebie samego i wreszcie
całej serii pomyłek
jeli jeste kim dotšd nie byłe
teraz nie musisz tłumaczyć
czego nie mylisz można zobaczyć
i tak warto żyć" 
1,2,3
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Cytat:Originally posted by Robson@Sep 25 2007, 03:37 PM
Nie jestem pewien Andrzeju czy musimy najnowszš płytę MK ustawiać obok Communique. Nie jestem pewien czy w ogóle musimy jš ustawiać obok jakiejkolwiek płyty DS. Po co? Ja nie widzę takiej potrzeby ani przymusu. Nie będę przekonywał o jej walorach nowatorskich czy ponadczasowoci. To drugie to kwestia czasów które sprawdzš po nas inni Ależ Andrzeju ta płyta bardzo ubogaciła mój wiat. Zadziwiła mój wiat. Tak poszerzyła mój muzyczny horyzont. I nikt mi tego nie zabierze. Mark nagrał płytę dla mnie i może jeszcze kilku osób. To prawdziwa frajda móc obcować z tš muzykš. A kimże ja jestem aby twierdzić że Mark cofa się w rozwoju??? Jestem za maly aby opisać jej piękno. Nie bardzo też rozumiem wszystkich zarzucajšcym tej płycie brak pomysłu. To brzmi bardzo ogólnikowo. Czy możecie tę myl rozwinšć?
ps. Raingod smutno czyta się słowa które sš poniżej pasa
Jechalem kupić ta płyte specjalnie do Berlina. Wczeniej nic nie słuchałem. Wszystko co mialem usłyszeć miało byc dla mnie totalnym zaskoczeniem. Czułem,że umiecham sie sam do siebie ze szczęcia, o czym może wiadczyć fakt, że Pani przy kasie w trakcie płacenia zapytała mnie,cytuje:
"Pan sie do mnie usmiecha,czy ze mnie mieje" (nt.wietny tekst)
Prawie wszystkie argumenty na tak i na nie - mnie przekonujš. Zazroszczę tym, ktorych ta płyta zauroczyła - jestecie po prostu szczęciarzami. Wasze sugestie,spotrzeżenia,rezenzje biorę sobie głęboko do serca, bo jestecie wielkimi autorytetami na tym Forum, i nie wolno przejsć obok nich obojętnie. Mi tym razem sie nie udało. Po raz pierwszy sie rozczarowalem, z jakich powodów to już wiecie.
Dzis po tak wielu trafnych recenzjach możemy sie chwytać za słówka i dywagować , że to miałem , a tamtego nie miałem na myli. Dużo sie o tej płycie piszę - to dobrze, to dobrze ,że sš różne zdania, ale troche boli, jak tym na "Nie" zarzuca się, że "nie docigajš Marka". Po tygodniu przesłuchań jestem na nie, ale jeli by się co z czasem zmieniło , nie będzie to dla mnie żadnš ujmš powiedzieć Wam , że dołšczyłem do grona szczęciarzy, i na pewno "UMIECHNĘ SIĘ DO PANI KASJERKI, A NIE BĘDĘ SIĘ Z NIEJ MIAŁ.
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
A ja włanie dzisiaj dostałem w ręce "KTGC" w wersji z dvd. Przesłuchałem na razie 3 numery, obejrzałem trochę dvd-na razie nie mam klimatu do słuchania/oglšdania (brak czasu), za jaki czas moje przemyslenia
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
Cytat:Originally posted by Andrzej@Sep 25 2007, 02:51 PM
Dużo sie o tej płycie piszę - to dobrze, to dobrze ,że sš różne zdania, ale troche boli, jak tym na "Nie" zarzuca się, że "nie docigajš Marka". Po tygodniu przesłuchań jestem na nie, ale jeli by się co z czasem zmieniło , nie będzie to dla mnie żadnš ujmš powiedzieć Wam , że dołšczyłem do grona szczęciarzy, i na pewno "UMIECHNĘ SIĘ DO PANI KASJERKI, A NIE BĘDĘ SIĘ Z NIEJ MIAŁ.
Pewnie pijesz do mnie Andrzej. Nie miałem na myli, że Ci, którym się nie podoba nowy album "nie docigajš" Marka. Może użyłem niefortunnego zwrotu piszšc "nie nadšżajš", ale mylałem bardziej o sytuacji, że kiedy tak bardzo nastawiamy się na konkretne brzmienia, stylistykę, dynamizm, solówki... w tym samym czasie inne walory tej muzyki gdzie nam uciekajš. Ale i tak to wszystko jest kwestiš gustu. Przepraszam wszystkich urażonych moim niefortunnym sformułowaniem.
PS. To również boli jak okrela się mnie mianem ortodoksa używajšc przy tym niewybrednych przykładów, tylko dlatego, że mnie się ten album podoba.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 1,354
Liczba wątków: 57
Dołączył: 05.2004
Na forum tym od zawsze interesowało mnie i zadziwiało w pewien sposób to, że o różnych kwestiach, o opiniach potrafiš tutaj Użytkownicy rozmawiać w sposób niezwykle kulturalny i elegancki.
To mi się podoba!
Liczba postów: 18
Liczba wątków: 2
Dołączył: 07.2004
Jak widać KTGC wzbudziło wiele emocji jak żadna poprzednia płyta... Co dobrze wiadczy o tej płycie. Cóż, sšdzšc po wypowiedziach w tym wštku, Mark stracił chyba kilku fanów  Ja przesłuchałem nowš płytę już chyba z 10 razy. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale jest zupełnie inna i lepsza niż poprzednie płyty i na pewno nie zakurzy się u mnie na półce - miało mogę powiedzieć że jest lepsza niż GH, Nie ma co porównywać twórczoci MK sprzed 30 lat i dzisiejszej, bo do tej starej nie ma powrotu - my się bardziej zmienilimy niż Mark. Nie umiemy się skupić i znaleć chęci do jakiej głębszej refleksji - jestemy zmuszani do coraz szybszej konsumpcji i takie płyty nas nudzš - zresztš pan, który napisał recenzję w Newsweeku jest włanie takim "dzieckiem kultury korporacyjnej". Znajdcie czas na przesłuchanie tej płyty 10,15,30 razy a zobaczycie że jest wietna, a na powrót DS nie ma szans - bo i po co? Kiedy ze słownikiem w ręku tłumaczylimy teksty piosenek, próbujšc zrozumieć o co w nich chodzi. Ilu z nas znalazło czas, aby przesłuchać płyty z tekstami w ręku, tak od poczštku do końca?
Love Over Gold
Liczba postów: 786
Liczba wątków: 22
Dołączył: 11.2004
Mimo, że jeszcze płyty nie mam, to po przeczytaniu Waszych opinii czuję się jakbym płytę już znał - trochę jak w Rejsie 
A tak na marginesie, może ktos mnie uwiadomi: co to jest: http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=115...rt=1157545
Liczba postów: 195
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
Winyl? W takiej cenie? Czy to nie winyl?
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba  </span></span></span>
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Jest już dostępny następny występ promocyjny Knopflera:
Madrid, Spain
The Chivas Studio
Showcase, 20.9.07
01 - Intro
02 - Donegan's gone
03 - song for sonny Liston
04 - Rüdiger
05 - Let it all go
06 - The fizzy and the still
07 - True love will never fade
08 - Done with Bonaparte
09 - Postcards from Paraguay
10 - Brothers in arms
After Berlin 10.9.07 this is the second showcase to promote the new album "Kill to get Crimson".
A dzisiaj następne show w Amsterdamie - ale transmisja dopiero 2.11.2007...
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Mam nadzieje ze setlista ulegnie jednak lekkiej zmianie...przynajmniej poszerzeniu. No i moglby troche inne kawalki z nowej plyty Mark wybrac
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 195
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
Sšdzicie, że to jest pełna setlista albo chociaż przedsmak? Szczerze mówišc to spodziewałbym się szerszego repertuaru... Ale do koncertu jeszcze jakie 210 dni więc wszystko może się zmienić
<span style=\'font-family:Verdana\'><span style=\'font-size:12pt;line-height:100%\'><span style=\'color:midnightblue\'>Pozdrawiam
Kuba  </span></span></span>
Liczba postów: 153
Liczba wątków: 5
Dołączył: 09.2006
Moim zdaniem, a przynajmniej mam takš nadzieję, na trasę wiosenno-letniš przygotujš zupełnie nowy set.
Ten ewidentnie kopiuje utwory z poprzedniej trasy. Mylę, że próby dopiero przed głównymi koncertami zdecydujš o set-licie.
So now we're passing strangers, at single tables.
Still trying to get over,
Still trying to write love songs for passing strangers.
All those passing strangers.
And the twinkling lies, all those twinkling lies,
Sparkle with the wet ink on the paper.
|