Liczba postów: 685
Liczba wątków: 55
Dołączył: 07.2005
Ania_M napisał(a): A ja już myślałam, że odtwarzacz do wymiany 
Jakość jest świetna.
Tak na marginesie, trochę śmiesznie brzmi "OK ready Chuck..take one". Jakby się chwalił że grają na setkę i za pierwszym razem im wyszło hehehe. Śmieszne trochę..
"Cleaning my gun" - porażka na całej linii, bez pomysłu ze sztampowymi zagrywkami gitarowymi, które słyszę już od 10 lat przy takich utworach.
Pomyślał sobie...trzeba coś nagrać...aaa pierdyknę bluesa jak to kiedyś nagrywałem z DS.. I nagrał - gniota
Swoją drogą chyba mu palce zesztywniały..
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
O rany fakungio przecież już zjechałeś wcześniej "Cleaning My Gun" Wtedy bez echa i robisz drugie podejście?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
fakungio napisał(a):Jakość jest świetna.
Tak na marginesie, trochę śmiesznie brzmi "OK ready Chuck..take one". Jakby się chwalił że grają na setkę i za pierwszym razem im wyszło hehehe. Śmieszne trochę..
"Cleaning my gun" - porażka na całej linii, bez pomysłu ze sztampowymi zagrywkami gitarowymi, które słyszę już od 10 lat przy takich utworach.
Pomyślał sobie...trzeba coś nagrać...aaa pierdyknę bluesa jak to kiedyś nagrywałem z DS.. I nagrał - gniota
Swoją drogą chyba mu palce zesztywniały..
A CMG to blues?
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Nie przepadam za szufladkowaniem ale "Cleaning My Gun" najbliżej stylistyce bluesa. Blues-rocka. Dla mnie świetny kawałek. Ciekawe czy znajdzie się w repertuarze koncertów. I w ogóle jestem bardzo ciekawy jaki będzie zestaw koncertowy A.D. 2010. Czy podobnie jak z "Kill To Get Crimson" Mark wybierze po dwa, trzy utwory czy jednak zdecyduje się na więcej fragmentów GL.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
Remembrance Day-super utwór, ale szczerze powiem nie podzielam wielu Waszych opinii o bardzo dużym podobieństwie do BiA. BiA to utwór ponadczasowy-coś takiego pisze się/komponuje raz w życiu... Jest to jeden z bardzo nielicznych utworów DS/MK, który tak samo uwielbiam w wersji studyjnej jak i na żywo. Reszta wiadomo-wersje koncertowe miażdżą to co w studiu nagrane i tym bardziej szacunek dla Marka, za to co robi na koncertach:-)
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 1,651
Liczba wątków: 16
Dołączył: 01.2005
To oczywiście osobiste odczucia, ale Remembrance Day poruszył mnie bardziej niż BIA przy pierwszych przesłuchaniach.
Brothers In Arms jest ponadczasowy bo pojawił się w specyficznym momencie i był częścią boomu jaki przeżywała muzyka pop-rock w latach 80tych. Stał się ikoną dzięki wielu czynnikom.
Remembrance Day nie będzie może taką ikoną, ale muzycznie i (jak dla mnie) symbolicznie ma podobny potencjał i ładunek emocjonalny.
anrom napisał(a):Wszystkiego nie, ale słyszałem kiedyś, że Mark na każdą płytę przygotowuje znacznie więcej utworów niż znajduje się na niej w finalnie. Tym razem 18. Znamy 15 więc jeszcze trzy gotowe numery z tej sesji leżą w szufladzie MK.
...Well He's a big star now but I've been a fan of his for years,
the way he sings and plays guitar still brings me to tears...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Mam takie same odczucia jak Kuba. I czuję to samo słuchając "Remembrance Day" ta sama siła ekspresji, emocje. Wiadomo, że "Brothers in Arms" jest niepowtarzalne ale tu nawet nie chodzi o to aby te dwa utwory porównywać do siebie. A kto wiedział w latach 80 że ten utwór będzie ponadczasowy? Wymowa "Remembrance Day" tak samo wzrusza jak BIA. Wszystko w tej kompozycji jest niezwykle przemyślane. Kapitalny i subtelny wokal MK. Poruszająca gitara i lista imion która nie ma konca...I jeszcze chórek dzieci który nie sposób zapomnieć.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
pablosan napisał(a):Remembrance Day-super utwór ... Jest to jeden z bardzo nielicznych utworów DS/MK, który tak samo uwielbiam w wersji studyjnej jak i na żywo. Reszta wiadomo-wersje koncertowe miażdżą to co w studiu nagrane i tym bardziej szacunek dla Marka, za to co robi na koncertach:-)
Jak dla mnie jest jeden wyjątek! Money For Nothing. Zazwyczaj porażka na koncertach w porównaniu do wersji studyjnej.
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 2,816
Liczba wątków: 59
Dołączył: 09.2004
Ja staję po stonie Pablo - RD to jednak nie to samo co BIA...
Liczba postów: 1,389
Liczba wątków: 26
Dołączył: 05.2008
anrom napisał(a):Money For Nothing. Zazwyczaj porażka na koncertach w porównaniu do wersji studyjnej.
Nie mogę się zgodzić, żeby wykonania z lat 85 86 były porażką. Sam wstęp na bębnach i klawiszach, wyciszenie i wejście Marka - kosmos. Reszta również dobra, nawet solówki były ładne, a w wersji studyjnej lekka posucha
Love, Peace & Dire Straits
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Co do "Remembrance Day", mam dokładnie takie same odczucia jak Robert i Kuba. Ta piosenka wzrusza mnie niesamowicie. I śmiem twierdzić, że jej najmocniejszą stroną jest chórek dziecięcy. To do mnie przemawia najbardziej.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Ja też uważam że MFN w w werjsi koncertowej nic nie brakuje. Nie będe daleko szukał a np. z Bazylei nie jest rewelacyjna?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 613
Liczba wątków: 25
Dołączył: 11.2005
Robson napisał(a):Mam takie same odczucia jak Kuba. I czuję to samo słuchając "Remembrance Day" ta sama siła ekspresji, emocje. Wiadomo, że "Brothers in Arms" jest niepowtarzalne ale tu nawet nie chodzi o to aby te dwa utwory porównywać do siebie. A kto wiedział w latach 80 że ten utwór będzie ponadczasowy? Wymowa "Remembrance Day" tak samo wzrusza jak BIA. Wszystko w tej kompozycji jest niezwykle przemyślane. Kapitalny i subtelny wokal MK. Poruszająca gitara i lista imion która nie ma konca...I jeszcze chórek dzieci który nie sposób zapomnieć. Chórek dzieci mi się kojarzy z radzieckimi filmami propagandowymi przeciw zakusom.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Boże kochany.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 2,419
Liczba wątków: 182
Dołączył: 10.2004
SmokEustachy napisał(a):Chórek dzieci mi się kojarzy z radzieckimi filmami propagandowymi przeciw zakusom.
Tak, to na pewno to. W Knopflerze odżyły komunistyczne sympatie jego ojca!
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Liczba postów: 613
Liczba wątków: 25
Dołączył: 11.2005
Nie chodzi o sympatie ale o środek wyrazu artystycznego.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Dla mnie ten środek wyrazu artystycznego jest przepiękny.
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 685
Liczba wątków: 55
Dołączył: 07.2005
Ania_M napisał(a):Dla mnie ten środek wyrazu artystycznego jest przepiękny.
Tak, to jest świetny utwór. Przy pierwszym przesłuchaniu od razu mi się bardzo spodobał.
Teraz po setnym, również rewelacja. Chociaż tak jak pisałem dla mnie najlepsze jest "Hard shoulder".
Radują smyczki, które dodają smaczku i błysku. Niestety na koncertach będziemy mieli ich elektroniczną imitację.
Pozdro.
Co do "Cleaning my gun"....(żartowałem)
Liczba postów: 613
Liczba wątków: 25
Dołączył: 11.2005
Audacious ściąga se skądś okładkę i głupek pokazuje gatunek jako blues. Porażka.
<a href="http://chomikuj.pl/soplandia?b=1">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
anrom napisał(a):Jak dla mnie jest jeden wyjątek! Money For Nothing. Zazwyczaj porażka na koncertach w porównaniu do wersji studyjnej.
Najbardziej niesamowitą dla mnie wersja MFN jest ta z trasy STP, absolutne mistrzostwo z gitarą National Steel, długie solo na bębnach CHC i dopiero ten wspaniały riff... Wersje z trasy BiA są też świetne, Bazylea cudowna!!!-ale Bazylea a nie to, co znalazło się na OTN. Najgorzej na trasie S-L-hehehe. W sumie tak bardzo nie brakowało mi tego na koncertach KTGC.
Ps. GET LUCKY znów w odtwarzaczu i powiem Wam moi drodzy, że najsłabiej podoba mi się "The Car Was The One"-po prostu przemknął...
A long time ago came a man on a track...
|