Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
Kiedy zaczynamy trasę, do składu dokładam przyczepę i busa.
Andrzeju chyba twoja firma przez jakis czas bedzie jedzic po Polsce ze sprzętem za fri.
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
A mnie czasem ogarnia wielka radosc i wdziecznosc Najwyzszemu, ze moge żyć w czasach, gdy:
1. żyje mój najbardziej z ukochanym muzyków na swiecie-Mark Knopfler, ze mialem to szczescie ze go poznalem i zakochalem sie w jego muzyce od "pierwszego razu"
2. marzenia bycia na koncercie Mistrza, tak bardzo nierelane w roku 1993 spelnily sie i to tak bardzo
3. widziałem na żywo mecze w tv najwspanialszej klubowej druzyny pilkarkiej wszechczasow: AC Milan z lat 1988-1990 czy znakomitej Barcelony pod wodza wielkiego Johana Cruyffa
4. mam wokoł siebie tylu wspanialych "knopflerowych wariatów", ktorzy przywracaja wiare w to, ze nie wsztystko "cos za cos"... i ze moglem ich poznac osobiscie
5. ze jak chce to moge w ciagu 10 minut dotrzec na plaze i patrzec na bezkres morza i sluchac jego szumu
6. ze jak bylem maly moglem chodzic do kina na dzielnicy kilka razy w tygodniu i obejrzec np. 7 razy z rzedu Powrot Jedi w pamietnym roku 1984
7. ze znam i bylem wielokrotnie na wystepach mojego najcudowniejszego kabaretu Potem, ze rozmawialem z Wladkiem Sikora i reszta tych wielkich artystow
8. ze teraz jest kabaret Hrabi i asia kolaczkowska i darek "kamol" kamys-ktorzy kontynuja dzielo Potemowe i za cala "Zielonogorska Mafie Kabaretowa"
10. ze 2 razy w roku moge wysluchac na zywo pieknej poezji spiewanej w wykonaniu SDM
11. i za wiele innych wspanialych spraw, moze malych, moze tych o ktorych nawet czesto nie pamietam
12. ze jest sobota i moge sie cieszyc pieknym sloncem jesiennym, pijac ciepla kawe, sluchajac wlasnie BIA z RAH'96 i pisac to do Was moi drodzy
to takie sobotnie mysli przedpoludniowe
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 578
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2005
widzę pablo, że znalazłem kolejnego wariata na punkcie "Potemów"  Ja mam też wielki do nich sentyment no i szacunek za umiejętne rozbawianie ludzi nie tykajšc na milimetr polityki! Byli wielcy a i teraz w różnych swoich działalnociach sš nadal wielcy! Z Asiš miałem swego czasu wietny kontakt mailowy, ale sie urwał niestety.... szkoda
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
o tak!!! uwielbiam Potemów mniej wiec od ponad 10 lat, od kiedy pierwzy raz w TV zobaczyłem ich "bajki dla potluczonych". A to uwielbienie moje przejawialo sie m.in. tym, ze w roku ich zakonczenia dzialalnosci 1999 pojechalem specjalnie na swieta Wielkiejnocy do Lublina, zeby tydzien pozniej byc na ich wystepie... Przyjechalem w Wielki Piatek (tydzien przed wystepem), pognalem po bilet, ale oczywiscie nie bylo... zaczšlem wrecz blagac o jakies miejsce stojace, na podlodze i jak pokazalem legitymacje studencka, ze jestem z Gdanska, pan kasjer wymiekl i sprzedal mi ostatnie miejsce!!! No coz fajne to byly czasy, gdy mozna bylo sobie zrobic tydzien przerwy w nauce by byc na ukochanym kabarecie...
temat Potemow niebezpieczny-moge gadac na ten temat godzinami
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 578
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2005
przy okazji chętnie sie przyłšczę do tematu-rzeki, bo tez mógłbym godzinami o nich gadać
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Liczba postów: 9,591
Liczba wątków: 318
Dołączył: 08.2004
Pablo a najbradziej zadroszczę Ci punktu 5 na Twojej budujšcej licie
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Liczba postów: 1,381
Liczba wątków: 31
Dołączył: 06.2004
to po ktorym skeczu wasze brzuszki mialy najwieksze zakwasy ?
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
kocham wszystko, co Potemowe  , ciezko wybrac to "naj, naj". Uwielbiam kazdy program-kazdy program to cos niesamowitego, kiedys nagrywalem wszystko z TV, teraz na szczescie wychodz powoli na DVD  , niesamowity jest skecz z programu "Dzikie Muzy" o policjancie z ktorym polgawedke na tematy egzystencjalne prowadzi Wladek Sikora, a puentuje to policjant: POLICJA UCZY, BAWI, WYCHOWUJE!!!
dla mnie Kabaret Potem to Mark Knopfler kabaretu!!!!!!!!!!!!!!!!!
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 578
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2005
dobrze powiedziane...  ciężko jest wybra jeden, czy nawet kilka ulubionych skeczów skeczów. Każdy program niesie potężnš dawkę miechu. Bombardujš ona swoja prostotš i trafianiem w sedno sprawy. Uwielbiam np program "Różne takie story" oraz "Dzikie muzy" ale nie mogę przeciez powiedzieć, że "bajki..." czy inne programy sš gorsze. Faktem jest, że Potemy bijš na głowę wszystkie inne kabarety, a dla zielonogórczan stanowiš chyba niedocigniony wzór, profesorów kabaretu! I to z najwyższej półki
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Liczba postów: 1,381
Liczba wątków: 31
Dołączył: 06.2004
dla mnie kabaretowy MK to Ani Mru Mru!!
toffikowy ubaw po pachy
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
Liczba postów: 578
Liczba wątków: 6
Dołączył: 01.2005
sš dobrzy, ale Potemów nie przescignš... daleko, oj daleko im do nich
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
Zgadzam sie, Kabaret POTEM dał sygnał do wszystkiego co najlepsze w polskim kabarecie od roku 1989. Bez nich nie byloby m.in. Kabaretu Moralnego Niepokoju, Jurków, Ciach, Szumu itd. itd. nie byloby tez Wytwórni A'yoy". Kabaret Potem jest o kilka lat swietlnych od wszystkich innych kabaretow-choc wiele z nich bardzo lubie. A odeszli w blasku chwaly, bedac na samym szczycie, dokladnie jak Dire Straits. Hehehe i tym sposobem przeszedlem od Kabaretu Potem do Dire Straits
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 21
Dołączył: 08.2005
Pablo ma rację. To co stworzyli Potemi jest (uwaga, będzie pretensjonalnie) PONADCZASOWE. Takie "Dzikie Muzy" mogę oglšdać bez końca. Z jednym moim kumplem w pracy gadalimy do siebie dialogami z ich skeczy (np.witalimy się zawsze sławetnym: "Kronenberg, ty szmato!"). Nie będę się rozwodził nad moimi przeżyciami zwišzanymi z nimi bo miejsca chyba jest za mało i czasu też
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 21
Dołączył: 08.2005
Pablo wymienił swoje więc ja także sobie pozwolę na podziękowania Najwyższemu:
1. Za Yes, Pink Floyd, Camel, Rush, Mike'a Oldfielda, King Crimson, The Moody Blues, Dire Straits, Marillion, UK, Pendragon, Petera Gabriela, ELP, UFO, Uriah Heep,, Clannad, Shannon, Collage, Lizard, Michaela Nymana, Johna Williamsa, Rimskiego-Korsakowa, Edwarda Griega (wymieniłem może z 1/4-tš
2. Za Jacka Kerouaca, Marka Hłaskę, Gabriela Garcię-Marqueza, Hermana Hesse'go, Roberta McLiama Wilsona, Ernesta Hemingwaya, Jonathana Carolla, Antonio Muneza Molinę, Ayn Rand, George'a Orwella, Franza Kafkę, Fiodora Dostojewskiego (będzie z 1/3-cia). No i nie mogę nie wymienić KK Baczyńskiego i jego "Kołysankę" i "Erotyk".
3. Za "Gwiezdne Wojny", "Przed Wschodem Słońca", "Fortepian", "Przejrzeć Harry'ego", "Między Słowami", "Chinese Box" i wiele wiele innych...
Liczba postów: 217
Liczba wątków: 5
Dołączył: 11.2004
Cytat:Originally posted by ania@Sep 24 2005, 02:36 PM
dla mnie kabaretowy MK to Ani Mru Mru!!
toffikowy ubaw po pachy
Ja też uwilielebiam dobry kabaret. Chociaż Potem to nie moje pokolenie... Najbardziej lubie jednak, straszliwie długie monologi A. Poniedzielskiego i tzw. "ale betony" Halamy... B)
It's what it is...
Liczba postów: 1,761
Liczba wątków: 71
Dołączył: 11.2004
Pablo - zacznę z grubej rury. Mialem kiedy okazję poznać Władysława Sikorę osobicie.Nie na żadnym oficjalnym spotkaniu - po prostu w pokoju akademickim z grupš studentow WSP Zielona Góra.Była gitara,dużo piwa no i dużo"królewskich tekstów.Dzi pewnie by mnie nie poznał, ale nie o to chodzi.Pózniej widziałem już go tylko w różnych programach telewizyjnych i zawsze przemawiał do mnie tym ,że nie napierał na karierię i sławę. On naprawdę robił to dla dobrego kabaretu. Występowal dla rodowisk akademickich zawsze za darmo i cale noce po prezentacjach siedzial ze studentami do białego witu.
Dogłębnie twórczoci kabaretu Potem i jego odłamów niestety nie znam, gdzie od czasu do czasu, przeknęły mi ich prezentacje, ktore napierw wzbudzały miech , a potem chwilę zadumy i reflekcji. Mšdry kabaret. I to był cały Sikora.
Kabaret Potem to moje pokolenie , mozna by było rzec: "i cóż takiego" - przecież aktualne pokolenie też ma swoje kabarety.
Mnie, w tym Waszych opisach najbardziej cieszy to,że mimo upływu czasu oni cišgle żyjš w ludzkich wiadomociach i mam malutkš satysfakcję, że ludzie ze rodowiska studenckiego, w którym żyłem wywarli również wpływ, na niektórych z Was.Fajnie.
We are the sultans of swing...
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
Andrzej, po prostu wymieklem jak to przeczytalem, chlopie, to jest cos neisamowitego!!! Andrzej tak jak mowisz-Wladek nigdy nie napieral na kariere, paradoksalnei zdobywajac coraz wieksze i wieksze rzesze fanow. Trudno mi pisac, bo Potem zajmuje w moim sercu miejsce szczegolne. Powiem tak, w roku 1998 bylem w Teatrze Wybrzeze na wystepie POTEMOW. Juz wtedy bylo wiadomo, ze w czerwcu 1999 koncza dzialallnosc, oczywiscie ucialem sobie pogawedke z Wladkiem, wrecz robielm mu wyrzuty: dlczego teraz, przeciez jestescie bogami kabaretu, co rok nowy program, pomyslow miliony i wowczas Wladek powiedzial slowa ktorych do konca zycia nie zapomne i ktore jak dzis słysze w moich uszach: "Chcemy odejsc bedac na samym szczycie, kiedy kabaret sprawia nam wielka radosc i daje mnostwo satysfkacji, nie chcielibysmy, zeby kiedykolwiek Potem zaczal robic kabaret tylko i wylacznie dla chleba. Czujemy, ze to już ten czas nadszedl Bedziesz kiedys nas jeszcze za to bardzo szanowal...".
Choc nie spotkalem Wladka od pamietnego roku 1999 ( w czerwcu bylem w tygodniu 3 razy na ich pozegnalnym wystepie  ), to bardzo chcialbym mu kiedys powiedziec, ze mial racje... Tak czynia tylko najwieksi, najwybitniejsi prawdziwie Artysci. Po prostu Dire Straits, po prostu Kabaret Potem, a zyja w nas do kiedy nasze mysli kraza wokol nich i kiedy ich sluchamy czy ogladamy
ps. moze na koncu troche patetycznie, ale coz-hihihihihi
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
Inny temat, niedawno zasłyszane
Sopot festiwal, występ "gwiazdy" Mandaryny, koniec utworu i publika krzyczy: BIS,BIS,piewa po raz kolejny i znowu BIS, BIS, i tak jeszcze kilka razy.
Po piętnastym bisie Mandaryna tłumaczy, ze już zmęczona ,że już nie może a publika krzyczy:
piewaj, piewaj aż się kurcze nauczysz.
Liczba postów: 1,613
Liczba wątków: 31
Dołączył: 05.2005
Znowu z innej beczki.
Nasze złotka trochę mnie wzruszyły "na stare lata". BRAWO!!!
W Polsce to chociaż na meczach siatki pogrywajš Walk of life.
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
Nasze "Zlotka" mnie tez wzruszyly  , a to co zrobily w meczu z Rosja przejdzie do historii polskiej sitkowki. Sa wspaniale i maja wspanialego trenera
A long time ago came a man on a track...
|