05.11.2005, 04:31
Ech... Teraz nie mam innego wyjcia, jak po raz 127 obejrzeć "Casablancę".
|
Offtop - O Wszystkim I O Tym Co Komu W Duszy Gra!
|
|
05.11.2005, 04:31
Ech... Teraz nie mam innego wyjcia, jak po raz 127 obejrzeć "Casablancę".
05.11.2005, 14:05
no raczej nie masz !
bo to jedynie w wykonaniu Sam'a brzmi niezapomnianie niepowtarzalnie
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
06.11.2005, 00:51
Wlasciwie to nawet nie "Mark na ekranie", ale co tam
![]() Dzis ogladalem "Marsjanie atakuja!" i jest tam na poczatku scena, w ktorej do dawnego boksera, a obecnie atrakcji kasyna w Las Vegas podchodzi ktos i mowi: "O! Byron Williams! Pamietam cie z walki z Sonnym Listonem!" Nie wiem, czy moj Młodszy i Tata zalapali o co mi chodzi, gdy zrobilem w tym momencie glosne: "O KURCZE!"
06.11.2005, 01:24
Chyba potrafię to sobie wyobrazić Dawid
A pro po bodajże we wtorek tylko kurcze nie pamiętam teraz na jakim kanale TV pokaże "Ulubieńców Ameryki" a w tym filmie wiadomo...
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
06.11.2005, 03:31
Nie wiadomo... Oswiec, prosze
07.11.2005, 14:27
Się robi
Będzie taka scena kiedy samochód przemierza jakie prerie czy pustkowia (kurcze mam zamazany obraz) i nagle Gravy Train Choćby dla tej sceny warto ten film zobaczyć. Cały obraz raczej redni.
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
11.11.2005, 23:47
Dzisiaj (pištek 11.11.05) Fani Marka ostro rozrabiajš.
Krakowskie NANDU oblega już tłum zebrany z calego Starego Rynku.Całe szcescie chłopaki majš zaryglowane drzwi, żeby tłum nie przeszkadał im rozpraszaniem niwy tworczej. Przedstawiciel Pomorza - Jambore, bawi dzi w Zakopanem i wraz z muzykš "Markowš" obchodzi swojš czterdziestkę. Zarowno z Zakopanego jak i z krakowskiego Nandu syntezę dzwiękow najlepiej(ponoć) wysłuchać z Giewontu. Bezporedniš relację radiowš z imprez na Europę przeprawadza Robson, natomiast na drugš półkulę Olapf 72. A JA - A JA W DOMKU I SZLAG MNIE TRAFIA.
We are the sultans of swing...
12.11.2005, 00:47
na wesoło... ale żem się umiał
Drogie Bravo, drodzy koledzy i koleżanki.Mam na imię Dagmara i mam 19 lat. Moja sytuacja jest bardzo krepujšca i nie wiem co teraz mam zrobić. Jestem już dorosłš dziewczynš i mam wspaniałego chłopaka o imieniu Marcin, którego kocham ponad życie i mylę ze on odwzajemnia moje uczucie. Jestemy już razem 6 miesięcy i postanowilimy dokonać Aktu Miłosnego, aby umocnić nasz zwišzek. Nie fart polega na tym że ja jestem dziewicš, a z tego co wiem On jest już dowiadczonym mężczyznš. Bardzo obawiałam się że nie spełnię jego oczekiwa , po prostu zawiodę! Na dodatek wszystkie moje koleżanki potraciły już dziewictwo i żeby mieć o czym rozmawiać z nimi, powiedziałam że ja również nie jestem jak to się mówi potocznie "cnotkš". O tym fakcie dowiedział się Marcin od mojej koleżanki, Moniki, która jest jego dobrš znajomš. Gdy Marcin zapytał czy to prawda nie zaprzeczyłam. Ustalilimy nasz Pierwszy Raz na najbliższy weekend, ponieważ Marcina rodzice jadš na wesele. Bardzo się obawiałam bólu, oraz tego że Marcin posšdzi mnie o kłamstwo, więc postanowiłam jako sobie poradzić. Nie chciałam przespać się z "pierwszym lepszym" gdyż kocham Marcina i chcę aby to on był moim Pierwszym Mężczyznš!! Akurat zdarzyło się tak że byłam sama w domu i postanowiłam uporać się z moja błona dziewiczš. Nie chciałam robić tego palcami ani jakim twardym przedmiotem a na wibrator niestety nie było by mnie stać. Poszłam więc do lodówki i zobaczyłam nadajšcš się do mojego czynu kaszankę. Odpowiadała mi rozmiarem i grubociš, była trochę za zimna i za twarda więc postanowiłam ja podgotować. Kiedy nareszcie ostygła, nasmarowałam ja wazelinš, i zaczęłam wkładać jš do pochwy. Poddałam się chyba za bardzo chwili i za bardzo jš cisnęłam. Wtedy stało się najgorsze co mogło się stać!! KASZANKA SIĘ ZŁAMAŁA!!!!!!!!!!Rozpaczliwie próbowałam jš wyjšć palcami ale chyba trochę za bardzo jš rozgotowałam i niektóre kawałki kaszanki zostały mi w pochwie i nie mogę ich wyjšć! Wstydzę się ić do ginekologa a za kilka dni wyczekiwany przez naszš dwójkę upojny weekend!! Nie wiem co mam zrobić i do kogo się zwrócić. Co teraz pomyli o mnie Marcin!! BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!! Zrozpaczona Odpowied Redakcji: Na wstępie pragniemy podziękować Ci za podzielenie się z nami swoim problemem. W twojej nader ciekawej sytuacji proponujemy Ci dwa rozwišzania: 1. Ekstrawaganckie w stylu new art. 2. Siłowe Pierwsze wydaje nam się ciekawe lecz może nie przynieć spodziewanych efektów. Musisz pokroić cebulę w kostkę, a następnie podsmażyć jš na złocisty kolor na patelni (koniecznie na oleju z pierwszego tloczenia). Następnie musisz dopchać jš do pochwy i zrobić 3-4 przysiadów tak aby zmieszała się z kaszankš. Potem zapro swojego ukochanego na romantyczne spotkanie inicjujšce. Przed pierwszym stosunkiem zaproponujesz mu więc kaszankę po staropolsku w wersji francuskiej. W ten sposób osišgniesz dwa cele: udowodnisz mu, że bardzo go kochasz i jednoczenie pokażesz, że wietnie gotujesz. Przypominamy Ci powiedzenie "PRZEZ ŻOŁšDEK DO SERCA". Rozwišzanie drugie jest jednak o wiele bardziej skuteczne. Przygotuj patelnię na której miała zarumienić cebulkę. Następnie we jš w prawš rękę (jeli jeste leworęczna to w lewš) i pierdolnij się niš z całej siły w głowę - bo tobie to już chyba nic nie pomoże! Z poważaniem Redakcja
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
12.11.2005, 12:44
Doć orginalny sposób pozbycia się dziwidztwa, bez dwóch zdań :-) Dziewczyna jednak mało pomysłowa, gdyby pomylała to użyłaby parówki (grubej naturalnie) albo twardszej kiełabasy :-))))
It never rains around here
It just come pouring down
12.11.2005, 13:41
<Dudaqeo>
Hi,hi Nie ukrywam - nie jest latwo rozbawić mnie w sobotnie przedpołudnie, ale Tobie tym tekstem się po prostu udało. Cały tekst wzbudza(z biegem czytania)duzš adrenalinę i ciekawoc,-A cóż się tej dziewczynce mogło wydarzyć? Nie spodziewałem się takiego finału, a recepta z pierdo.....sobie patelniš w łeb( na koniec) już chyba nic w tym przypadku nie pomoże. Myslę że naj;epszym rozwišzaniem było by w końcu opatentować urzšdzenia do przerywania cnot. Ile to by rozwišzało problemów i swoistych tragedii życiowych.
We are the sultans of swing...
13.11.2005, 00:52
Kaman! (jak mawiajš tubylcy) Ten kawał ma już dłuuugš brodę!
30.11.2005, 23:22
Co tam u Was?
![]() Ja mam dużo nauki. Codziennie prawie zajęcia od rana do 18 poza czwartkami, a w pištek na dodatek dyżur do 24. Weekendy wolne, ale się uczę. I mało mnie tu!!! Pozdrawiam ciepło wszystkich!
01.12.2005, 15:19
Czy ta nauka to wspomniana przez Ciebie na dworcu PKP w Krakowie po Zlocie medyca.
Jesli tak - to wybaczamy. Na leczenie naszych dusz mamy już recepte. Jest to niewštpliwie muzyka Marka. Ale medyk - forumowicz jak najbardziej wskazany. Trissi pozdrawiam Cię serdecznie.
We are the sultans of swing...
02.12.2005, 00:13
Dostałem dzisiaj od Jamborego przsyłkę pocztowš a w niej prezent.
Sułtani Swingu - Mike Oldfield. Długo mnie nie będzie na Forum - idę czytać, tym bardziej że przymierzam się "machnšć" jš ze trzy razy. Jambore dzieki za niespodziankę. Ty jeste niesamowity i nie strudzony.
We are the sultans of swing...
02.12.2005, 00:50
Przy pierwszym czytaniu tej ksišżki wszystko schodzi na dalszy plan.
02.12.2005, 03:28
Cytat:Originally posted by grzegorz@Dec 2 2005, 12:50 AMa co sie dzieje po trzecim? bo po drugim to pewnie : wszystko schodzi jedynie na drugi (a nie na dalszy)
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
02.12.2005, 12:40
Ania
O 3.28 zadajesz bardzo trudne pytania, rzekłbym natury psychologicznej. Wena jest chyba z Tobš 24h/dobę.
02.12.2005, 15:34
To jedyna ksišżka w życiu którš przeczytałem za jednym zamachem w jeden dzień! Szczerze. Było piękne letnie popołudnie zabrałem koc do ogrodu i popłynšłem
Moja mama chyba wiedziała co jest grane- pod wieczór musiałem wracać do domu bo zerwała się burza ale było mi wszystko jedno- wracałem bogatszy i jeszcze bardziej głodny wiedzy o MK Piękne czasy...I to jedyna ksišżka do której wracam najczęciej. Troszkę szkoda że tak drastycznie zatrzymana w połowie lat 80. Miłej lektury Andrzeju
Something's going to happen
To make your whole life better Your whole life better one day
02.12.2005, 16:30
Cytat:Originally posted by grzegorz@Dec 2 2005, 12:40 PMa propos czasu ...ja tylko chcialam sprawdzic ... czy zazieleni się stalowe niebo - porosniete trawš brzegiem widnokręga. czy zza gór wypełzna smoki granatowe i popłyna, kędy wzrok nie sięga. czy po nich wielkie szafirowe ptaki swe długie skrzydła rozwina w przestrzeni. bo to, ze naprzeciwko wiat był szarociemny i jak sień pusty bez kształtów ni cieni. a gwiazda wieciła mocna i rzęsista, i pacierza czarnej nocy ciche amen. sie zgadzalo dokladnie jak w wierszu...tylko rano spod ziemi barwa żółta niestety nie wykwitała - w powietrzu nie pachniał jak gdyby cyklamen. szaro, buro i ponuro bylo... sniff, sniff, sniff... a to pytanie to mala prowokacja byla, bo bladego pojecia nie mam czemu ta ksiazka powraca jak bumerang
Oh girl it looks so pretty to me just like it always did
Like the Spanish city to me when we were kids
02.12.2005, 19:09
Cytat:Originally posted by ania@Dec 2 2005, 04:30 PMJuż było o tym nie raz: to jest swego rodzaju biblia dla fanów Dire Straits, cała historia od poczštku, ale niestety bez końca bo od 1993 roku sporo 'muzycznego' się jeszcze wydarzyło. I jest to jedyna pozycja na ten temat przetłumaczona na język polski. Pomimo tylu lat cišgle mam na wierzchu tę ksišżkę, choć na pewno już nie tak często po niš sięgam. |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Offtop - co mi w duszy zagrało | schnitzell | 0 | 7,857 |
Mniej niż 1 minutę temu Ostatni post: |
|