Liczba postów: 229
Liczba wątków: 7
Dołączył: 05.2005
Trzeci koncert w życiu, na który wdałem pienišdze. Drugi to 3 lata temu trasa Shangrilla. ( Pierwszy to Elektryczne Gitary gdzie kiedy - ale to była sytuacja wyjštkowa - sponsor ). Niezywkła muzyka gdy się zaczęła od razu poczułem się lepiej niż w oczekiwaniu na niš. Wspaniałe jest uczucie czucia jej i reagowania na niš. Poruszyła mnie, podobnie okršg, scena gdzie dwoje ludzi trzymało zimne ognie przy R&J. Zapalnicznki przy BiA ale to mniej. Owacje, oklaski, w pewnym momencie wszycy nie siedzieli na krzesełkach a na stojšco słuchali. Gra na gitarze, przepiękna. Z pewnociš przycznia się do tego także sytuacja odbioru na żywo a także sama muzyka. Całoć dawała pozytywne a miejscami bardzo wysokie doznania.
Zadziwiajšcy jest Mark Zagrał 2 utwory z płyty promujacej jego najnowszy kršżek. (Te dwa uklasyfikował bym gdzie pod koniec na jego najnowszej płycie - pod wględem tego czy mi się podobajš). Nie zagrał tych lepszych. Ale pocztówek nie zargał na tour 2005 także liczę na "Let it all go" lub "we can get wild" lub "behid with the rent" w następnym tourze.
Dziękuję szczególnie osobom z tego forum które poznałem na koncercie. Szczególnie Anromowi i Koobie za przeogromnie ciepłe przyjęcie i wymianę paru zdań, nazakończenie tego konceru. Wielkie, wielkie dzięki. Miło było Was poznać.
Liczba postów: 45
Liczba wątków: 4
Dołączył: 05.2005
No no trzeba było 3-go koncertu abym się pojawił na forum  Jak zwykle rewelacja, Mark jest jak wino - im starszy tym lepszy... nowe kawałki sš subtelne z doskonałš aranżacjš - wrażenie ogromne robi bogactwo instrumentalne i perfekcyjne wykonanie. Też miałem od razu wrażenie że Mark zrobił niesamowity postęp wokalny - wietnie brzmiał jego głos zwłaszcza z towarzyszšcym II głosem Guy'a
Stałem tuż obok silnej grupy z knopfler.pl i tak jak ostatnim razem zrzymałem się na banner zasłaniajšcy mi czerwonego strata stojšcego samotnie w blasku lampy oczekujšc na przybycie mistrza...  )
Szkoda tylko że Mark nie zagrał Tunnel of Love ani Where do you think you're going - chciałbym to usłyszeć na żywo...
pozdrawiam
ps. A w sierpniu koncert Erica Claptona - się dzieje !!!
Liczba postów: 17
Liczba wątków: 3
Dołączył: 03.2008
Niesamowite przezycie.Pierwszy raz bylem na koncercie Mistrza.Nie mam slow zeby opisac to co uslyszalem i zobaczylem.Wszystko bylo super.Mnie nawet nie przeszkadzalo brak wentylacji.Mark w wielkiej formie,rowniez zespol.Pozdrawiam wszystkich ktorzy byli na koncercie a w szczegolnosci marka z Łodzi z ktorym jechalem autokarem
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2008
Pierwszy raz widziałem Marka na żywo i mam nadzieję, że nie ostatni.
Nie miałem pojęcia, że koncert ma się zaczšć wczeniej więc była to dla mnie bardzo miła niespodzianka bo już mi dosłownie nogi w d.. właziły od stania na płycie 
Stałem mniej więcej po rodku na wysokoci trybuny dla VIP-ów.
Nagłonienie było ok, może troszkę przesadzone było natężenie gitary Knopflera bo przy wyższych partiach byłem blisko bólu głowy. Troszkę mi to psuło odbiór fenomenalnych solówek.
Nie wiem czy zespół był w dobrej formie czy w takiej sobie, nie mam porównania ale dla mnie każdy muzyk stanšł na wysokoci zadania. Grali przepięknie.
Ciary na plecach wystšpiły u mnie przy Romeo and Juliet i już nie odpuciły do końca, od tego momentu chyba tak naprawdę wczułem się w ten koncert maksymalnie.
Nogi mnie bolš straszliwie, nic nie mogłem na to poradzić bo jak słyszę rytm to samowolnie podskakuję, macham głowš, gibam się itp.  Gardła o dziwo nie zdarłem.
Do tej pory nie byłem do końca przekonany do solowych albumów Marka ale koncertowe wykonania piosenek sprawiły, że cišgle je słyszę w głowie i wiem już teraz, że zostałem przekonany 
Brothers in Arms nie wyszło Markowi najlepiej! W pewnym momencie tak się pogubił, że aż zaczšł się rozglšdać po pozostałych muzykach. Może mu odsłuch wysiadł czy co 
Co do publicznoci to tak naprawdę najwięcej zabawy było przy kawałkach Dire Straits i oczywicie w końcówce na bisach. Miałem głupiš nadzieję, że jeszcze po Going Home wyjdš na scenę i zasunš Money for Nothing, chociaż widziałem setlisty z poprzednich koncertów i wiedziałem, że GH kończy zabawę.
Bardzo mnie drażniło zachowanie niektórych ludzi, przede mnš stał taki "kloc" z rękami w kieszeniach. Przez cały koncert ani razu się nie kiwnšł, tylko tak stał i czasami rozglšdał się na boki. Zasłaniał mi widok burak. Zastanawiam się po co tacy ludzie przychodzš na koncert.
Bardzo podobała mi się oprawa wizualna. Super efekt z tš gitarš nad zespołem.
Z ochronš nie miałem właciwie żadnej stycznoci, więc nic nie napiszę na ten temat.
Na klimie wiadomo, że oszczędzali. Robiš tak zawsze na Torwarze, wiem to z opowieci znajomych, którzy bywali tam na innych koncertach. Mnie tam w sumie nie przeszkadzało tak bardzo, syfu nie było 
Dziękuję opatrznoci, że gdy kupowałem bilety to nie było już na miejsca siedzšce. Szczerze to te sektory nad wejciem powinny być moim zdaniem tańsze niż na płytę 
Było super!
Do następnego razu
Liczba postów: 804
Liczba wątków: 10
Dołączył: 05.2005
Cytat:Originally posted by davis@May 4 2008, 10:52 AM
Bardzo mnie drażniło zachowanie niektórych ludzi, przede mnš stał taki "kloc" z rękami w kieszeniach. Przez cały koncert ani razu się nie kiwnšł, tylko tak stał i czasami rozglšdał się na boki. Zasłaniał mi widok burak. Zastanawiam się po co tacy ludzie przychodzš na koncert.
Jestem pewien, że ten "kloc" przeżył koncert niesamowicie. Nie każdy musi sie kiwać, skakać, czy zdzierać gardło... Może on po prostu słuchał.
Byłem kilka razy na koncertach Marka na miejscach siedzšcych i bardzo mi to odpowiadało - mogłem skupić się na odbiorze perfekcyjnych dwięków B)
„ten sławny koncert DS z Bazylei” … „zdarlem te tasme do czarno-bialosci....”
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2008
Witam Wszystkich!
Tu Krzysiek, 38 letni fan Marka i nowy forumowicz.
Mark Knopfler to Instytucja Muzyki i pełen profesjonalizm. Przylšczam sie do chóru pochwał i wielkich braw dla Marka.
Wiem, ze w tym temacie sporo się dzialo przed koncertem ale...podpowiedzcie, gdzie mozna zamówić dobrej jakoci koszulki - o wiadomej tematyce  ?
Pozdrawiam
KrisLP
Liczba postów: 474
Liczba wątków: 22
Dołączył: 03.2006
Witaj Kris 
w sprawie koszulek forumowych z tegorocznej trasy - napisz do Wojtka (Raingod), może zostało mu jeszcze kilka sztuk
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2008
Dzięki Mikolaj/pozdrawiam
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Wrażenia jeszcze się mnie trzymajš, jak słucham nagrań z dyktafonu to łezki w oczach mi się kręcš  Jeszcze nie mogę w to uwierzyć...
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 3,395
Liczba wątków: 219
Dołączył: 07.2006
Cytat:Originally posted by Andrzej@May 3 2008, 07:57 PM
Ania M - wielka szkoda ,że nie udalo sie nam z Jambore Ciebie odnależć. Mimo podziału rewirów Torwaru i wielkich poszukiwań wraz z półgodzinnym czekaniem na holu po koncercie - gdzies nam umkneła.
Wiesz Andrzeju to chyba raczej Wy mi umknęlicie. Bo ja wyszłam z hali pół godziny po koncercie, wiesz - musiałam poczekać aż tłum pójdzie, żeby nikt mojej nogi nie stratował... Oh, szkoda, szkoda... A rozglšdałam się za Wami...
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Tu można kupić moją książkę
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Liczba postów: 5
Liczba wątków: 1
Dołączył: 04.2008
Jak już pisałem w pierwszym pocie, było cudnie. Dlatego że grał Mark.
Dla mnie mógłby zagrać koncert w betonowej hali fabrycznej i też byłbym wniebowzięty.
Tylko uważam że tak wspaniały muzyk i zespół zasługuje na salę z lepszš akustykš oraz bardziej doskonałe nagłoninie.
To w sumie wielki wstyd że w Warszawie nie ma sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia. Jest kongresowa z o niebo lepszš akustykš, ci co byli parę lat temu pamiętajš, tylko tam z kolei nie ma tej rockowej atmosfery, tej energetycznej "płyty".
Takie sale jak Torwar w Warszawie, Odnowa w Toruniu, i inne tego typu sš bardzo trudne do w miarę poprawnego nagłonienia, ale też można to zrobić lepiej i gorzej.
Największy problem takich hal to kolosalna różnica w dzwięku na pustej sali (podczas sound-check'u) i jak wejdš tłumy.
Nagłonienie na tej trasie robi własna ekipa jeżdżšca z Markiem i siłš rzeczy taki Torwar to dla niej nie lada wyzwanie. I wg mnie trochę kwestię położyli.
Był ewidentny brak "frontfill-i", przez co pod scenš słychać było głownie dzwięk z pieców gitarowych, wokal i inne instumety docierały z jaki odbić, bo zespół gra na dousznych monitorach więc nie było co liczyć na paczki monitorowe.
Uważam, że skoro już wybór padł na Torwar, lepiej by było, jak "moc" (systemy liniowe i całš resztę kolumn) dostarczył by taki polski "Fotis" czy "Gigant", którzy na Torwarze już niejednš sztukę grali, a realizatorzy z ekipy Marka skupili się na miksowaniu FOHa i monitorów.
Kończšc mam nadzieję że następny koncert mój idol będzie mógł zagrać w nowej, rewelacyjnej sali i będzie zaspokojona zarówno moja fascynacja Markiem jako muzykiem i człowiekiem, jak i upodobanie dobrego nagłonienia
Liczba postów: 1,324
Liczba wątków: 25
Dołączył: 10.2003
W natłoku wrażeń zapomniałem powiedzieć WIELKIE DZIEKUJE dla Beta, dzieki któremu mamy z Agš kubeczki z trasy!!!
BET-wielkie dzieki dla Ciebie bracie!!!
A long time ago came a man on a track...
Liczba postów: 1,453
Liczba wątków: 44
Dołączył: 02.2005
Oj tam, nie ma za co
You do what you want to
You go your own sweet way...
Liczba postów: 94
Liczba wątków: 12
Dołączył: 12.2007
Ech ludzie....
ZAJEBICIE było - bez dwóch zdań!
Zaczęło się tak jak u Martineza: TEŻ zapomniałem biletów ale wracałem się głupie 10 kilosów do domu. No - emocje.
Trochę długie było to czekanie: jako sobie wydumałem że wejdę przed 19 a potem zacznš grać....
Hmmm - godzinka stania idzie w nogi a ochrona skrupulatnie dbała by przypadkiem nawet tyłka nie posadzić na bandach okalajšcych płytę!
Ale jak już zaczęli....
Ja tam do muzyki nie mam żadnych zastrzeżeń: grali głono i czytelnie a że gorzej było słychac niż w moim domowym studiu czy na słuchawkach?
To prawda że mocno to zależało od lokalizacji: dwięk jest konstruowany przez realizatora co uszy ma gdzie w 2/3 sali!
A jak się doda do tego że dwięk jest opóniany cyfrowo w czasie emisji by równo wypełnić salę i uniknšć sprzężeń - no to jest jak jest.
Ja tam na koncert chodze dla atmosfery.
Chodzę....i chodzę! I - na pewno ci co pod scenš widzieli artystów na wycišgnięcie ręki - ale nie widzieli choćby lasu ršk- no kto tak ubolewał. Mam to na zdjęciach! CAŁA SALA! Fantastyczne!
Mark się starzeje: widac to po nim i cieszmy się że jest.
I tym że był u nas, i tym że przyszło tylu ludzi (byłem zaskoczony różnicš z 2005: dużo więcej ludzi, zdecydowana przewaga wiadomych fanów! 
I potwierdzam: byli miło zaskoczeni odbiorem koncertu!
Zresztš - ja też: wypasiony pomysł z tš gitarš (mam AVI cały kawałek jak zjeżdża w dół!  która potem grała takimi kolorami że ...dech zapierało.
Zaskakujšca wiadoma publicznoć: w pewnym momencie stałem za dwoma facetami o których "na oko" w życiu bym nie powiedział "brat-fan" - machali kwiatami i p i e w a l i !!!
Znali teksty na pamięć!!!
I - nie byli w mniejszoci!
Bardzo mi się podobało.
I chyba nie bez znaczenia było to że mocno płytę ożywił fakt że to były tańsze bilety - odwrotnie niż w 2005.
W każdym razie - IMHO - TEGO OCZEKIWAŁEM.
...spróbuję wkleić foty...
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"
Liczba postów: 94
Liczba wątków: 12
Dołączył: 12.2007
...sorry...
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"
Liczba postów: 94
Liczba wątków: 12
Dołączył: 12.2007
nie umiem... jak to usunšć?!
dlaczego mi wyszły małe zdjęcia?!
Pracuję by żyć! - nie: "żyję by pracować"
Liczba postów: 260
Liczba wątków: 1
Dołączył: 12.2007
Witam Jak czytam wasze wrażenie oglšdam foty i filmiki to aż mi żal że nie mogłem tego zobaczyć i usłyszeć ale super że udało się co nagrać
Liczba postów: 1,537
Liczba wątków: 210
Dołączył: 05.2004
heksi jest ok - jak sie kliknie to mozna ogladac na full na divshare
szukam sie wsrod publicznosci ale za duzo osob lysieje
I've got a right to go to work but there's no work here to be found
------------------------
szefu
Liczba postów: 1,816
Liczba wątków: 88
Dołączył: 11.2005
czesc wszystkim, juz drugi dzien po koncercie a mi w glowie gra, nogi same podryguja, i w oczach national w roznych swiatlach. nie wiem czy sie powtorzy znowu taki koncert w takiej atmosferze, napewno z Wami tak, ja bylem na srodku na plycie i nie mam zadnych zatrzezen do akustyki a ze bylo duszno goraco to zrozumiale przeciez w kazdym z nas bilo mocno serce i potrzebowalo na to energii i ja wytwarzalo tyle ciepla dla Marka i jego Muzyki, musialo byc tak, lepiej ze bylo goraco niz zimno  . dziekuje Muzykom ale tez Wam ludziska za atmosfere, cieszylem sie ze jest troche takich pozytywnych "wariatow" w naszym kraju co nie gonia za moda ale kcchaja to co wartosciowe "patrz Muzyka Marka i jego zespolu" trzymajmy tak dalej. dziekuje Waldkowi Jambore, Ptysi i Andrzejowi z ktorym zagadnalem kilka slow. widzialem tez innych. chcialem pojsc z Wami na piwo, no ale nie moglem. Mysle ze bedzie jeszcze okazja. Ja juz czekam na koncert 2 czerwca w Koln, no i nie wiem czy na Luxemburg nie pojade, by miec pelny obraz. dzieki Mark i dzieki Wam Ludziska. dobrze ze jestescie
Liczba postów: 3
Liczba wątków: 0
Dołączył: 05.2008
Witam Forumowiczów. Co tu dużo mówić, koncert był fantastyczny. Super muzyka, super wykonanie, super publika. Stałem tuż przy scenie, warto było dłużej poczekać żeby zajšć takie miejsce. Jak kto ma dobre nagrania spod samej sceny to udostępniajcie, bo zdjęć jest dużo ale filmików mało a te nagrane z dalszej odległoci nie brzmiš za dobrze- taka akustyka Torwaru niestety.
|