08.06.2009, 17:25
Słuchalem sobie tej płyty przez ostatni weekend i odkryłem coś czego nie widziałem wcześniej albo na to nie zwracałem uwagi. Otóż dwa utwory zamykające ten album są ze sobą przepięknie połączone. I muzycznie i tematycznie. Ta opowieść o samotnym żeglarzu a potem pobyt na jakiejś wyspie...Trudno o lepsze zakończenie.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
To make your whole life better
Your whole life better one day

