20.07.2010, 16:39
No, ale najwidoczniej nie wpłynęło to źle na stosunki Mark - Sting, skoro ten pierwszy zagrał na płycie gościnnie. Chyba, że kryją się pod tym jakieś zobowiązania kontraktowo-pieniężno-prawne
. Albo Mark nie mógł się wypłacić i Sting zażądał by zagrał, bo chce mieć na płycie najlepszego gitarzystę na świecie.
Szczerze to nie wiem, na jakich zasadach Mark zagrał na płycie Stinga.
. Albo Mark nie mógł się wypłacić i Sting zażądał by zagrał, bo chce mieć na płycie najlepszego gitarzystę na świecie. Szczerze to nie wiem, na jakich zasadach Mark zagrał na płycie Stinga.
Nie gram z nut, gram z serca

