29.05.2012, 20:51
numitor napisał(a):No i o sytuacji, w której okradano statki m.in. osób prywatnych, w dzisiejszym znaczeniu.
Nie!
Wlasnie na tym, min., polega roznica miedzy piratem a kaprem. Oczywiscie, nie mowie ze takie sytuacje sie nie zdarzaly podczas wielomiesiecznych rejsow na morzach. Niemniej, powolujac sie znow na konflikt anglo-hiszpanski, trudno mowic o statkach osob prywatnych, nawet w dzisiejszym znaczeniu. Morza byly niebezpieczne i jesli jakis statek sie w nie wypuszczal, to w 90% przypadkow byla to podroz wazna strategicznie (pieniadze, zapasy, transport niewolnikow etc.). Osoby prywatne nie plywaly pod banderami, a to te byly celem dzialalnosci kaprow.
Dodatkowo - kaprom, w przypadku pojmania, przyslugiwal status jenca wojennego, do ktorego prawa tracili bezpowrotnie jesli skusilo ich zycie pirata.
You do what you want to
You go your own sweet way...
You go your own sweet way...

