Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Seattle
#1
Po pierwsze, ogromne dzięki za Wasze interpretacje, czytałam z zapartym tchem Uśmiech Zwłaszcza kłaniam się Chrisowi.

Po drugie, Chris, mam nadzieję, że nie pogniewasz się, jak zdetronizuję Cię z pozycji tłumacza:

Seattle

Telewizja w barze pokazuje jakiś mecz
ale nas to nie obchodzi
siedzimy w miejscu obserwując przez okno
jak w ten szary dzień
główna aleja tonie w deszczu
być może nigdy mnie nie kochałaś
Być może zawsze w moich oczach widziałaś jego odbicie
chyba muszę się napić i coś wymyśleć
chociaż czasem wydaje mi się, że wszystko będzie dobrze
ale wszystkie moje działania
to jak próba przebicia głową muru

Seattle
to miasto zakochane w deszczu
tak jak ja

Pamiętasz jak z pokładu statku
obserwowaliśmy horyzont?
zarzuciłaś mi wtedy ręce na szyję
i rozmawialiśmy o ucieczce za miasto
dziś mam wrażenie
że to wszystko było tylko snem
Nigdy nie przestałem wierzyć
że jest dla nas jeszcze szansa
To co nas łączy
nie podlega dyskusji
Jesteś najlepszym prezentem
jaki dostałem od losu
Wróć do mnie, proszę
nie ma błędu, którego nie da się naprawić

Seattle
to miasto zakochane w deszczu
tak jak ja

Seattle
chcę żeby wszystko było jak dawniej
w mieście jak ja zakochanym w deszczu
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
#2
Re: SEATTLE (tłumaczyła Ania)

Brawo! Podoba mi się, że próbujesz tłumaczyć dynamicznie. Tak właśnie trzeba robić. W kilku miejscach jednak muszę wtrącić swoje trzy grosze, ze względu na wydźwięk tej piosenki.

1st Avenue is turning grey
główna aleja tonie w deszczu

To nie jest istotne, ale napomknę, że 1. Aleja to nie jest główna aleja Seattle. Amerykanie mają ten nieznośny zwyczaj nazywania ulic numerami, które dla Europejczyka brzmią banalnie – Pierwsza Aleja, Druga Aleja itd. (w Seattle jest ich bodajże 38, biegnących tak jak w Nowym Jorku, na Manhattanie z północy na południe). Zdecydowanie lepiej byłoby Słowackiego, Norwida albo chociaż Słowicza czy Niedźwiedzia., albo przynajmniej Waszyngtona, Kolumba etc.

Do you ever look at me and see another man
Let's get two more beers and try to make a plan
być może nigdy mnie nie kochałaś
Być może zawsze w moich oczach widziałaś jego odbicie
chyba muszę się napić i coś wymyśleć

Dla mnie ta piosenka jest o dwojgu ludzi pozostających ze sobą od dość dawna w związku, w którym dzieje się coś niedobrego. Być może związku, który popadł w rutynę. Bohater nie podaje w wątpliwość, czy ONA (żona?) go kochała. Zastanawia się jednak, czy teraz kiedy ONA patrzy w jego oczy, to widzi w nich kogoś innego. ON jednak jest przekonany, że można to naprawić i dlatego proponuje, żeby zamówili po jeszcze jednym piwie (czyli że dwa już wypili, więc nie pije sam) i spróbowali opracować jakiś plan działania.

Sometimes it feels as though I have a key
But every time I try it it won't turn for me
chociaż czasem wydaje mi się, że wszystko będzie dobrze
ale wszystkie moje działania
to jak próba przebicia głową muru

Szkoda trochę tej metafory z kluczem, o którym jemu się wydaje, że go ma – klucz do naprawienia związku. Ale za każdym razem, kiedy wkłada ten klucz do zamka, klucz nie chce się obracać – jakby nie pasował.

Seattle - you've got to love the rain
And we both love rain
We both love rain
Seattle
to miasto zakochane w deszczu
tak jak ja

Ten refren ma wyraźną symbolikę. Narrator mówi mniej więcej tak:
„Seattle – tu trzeba kochać deszcz,
a my oboje kochamy deszcz”
To jest ważne, bo narrator wyraźnie szuka czegoś, co ich nadal łączy. Jedną z tych rzeczy jest właśnie to, że oboje kochają deszcz.

I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
Nigdy nie przestałem wierzyć
że jest dla nas jeszcze szansa
To co nas łączy
nie podlega dyskusji

Wcześniej przetłumaczyłaś: „być może nigdy mnie nie kochałaś”, czyli, że narrator wyraża wątpliwość, że kiedykolwiek była między nimi miłość, a teraz piszesz, że to, co ich łączy nie podlega dyskusji. Mała niekonsekwencja. Może po prostu tak:

„Nadal wierzę, że gdzieś tam jest miejsce dla nas obojga
Choć teraz nie umiemy o tym rozmawiać”

And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Seattle –
Wróć do mnie, proszę
nie ma błędu, którego nie da się naprawić

To jest bardzo dynamiczne tłumaczenie i w gruncie rzeczy lepiej pasujące do całości niż oryginał. No bo mamy tu idiom „make it to Seattle”, który oznacza tyle, co „zdążyć, dotrzeć do Seattle”, choć przyznam, że trochę nie wiem, o co Knopflerowi chodzi, bo przecież oni są w Seattle. A on mówi „Zostań ze mną, a zdążymy (dotrzemy) do Seattle”. Twoja wersja ma więcej sensu (ale po angielsku za to się rymuje!)

you've got to love the rain
And we both love rain
We both love rain

Seattle - I want you just the same
And we both love rain
We both love rain
Seattle
chcę żeby wszystko było jak dawniej
w mieście jak ja zakochanym w deszczu

O refrenie już pisałem. Warto tu jednak pozostawić ten fakt, że oni oboje kochają deszcz. To istotne dla znaczenia tej piosenki.

Brawo, Aniu!
Odpowiedz
#3
Chris, przecież w całej piosence nie ma czegoś takiego, jak "We will make it to Seatlle".

Jest - "We will make it to" oraz - "Seattle - (i tu różne rzeczy)"

Wystarczy spojrzeć na oficjalny tekst: http://www.markknopfler.com/Music/Songog...80d8922389
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#4
Ale przejście z "We'll make it to" do "Seattle" jest niemal niesłyszalne, więc nic dziwnego, że Chrisowi się zlało w całość, też się nad tym głowiłam dopóki nie zajrzałam do książeczki Uśmiech
Chris, serdeczne dzięki, jutro pomyślę nad Twoimi uwagami i troszkę spróbuję poprawić Uśmiech

ps To kto w końcu kocha ten deszcz? Para z baru, czy narrator widzi deszczowe Seattle i melancholijnie dochodzi do wniosku, że miasto tak samo kocha deszcz jak on? Duży uśmiech
We talked of looking just out of town
Now it's looking like a dream shot down
I still believe that there's somewhere for us
But now it's something that we don't discuss
And you're the best thing I ever knew
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to



Tu można kupić moją książkę Uśmiech
Księgarnia Wydawnictwa Radwan - Aparatka
Odpowiedz
#5
numitor napisał(a):Chris, przecież w całej piosence nie ma czegoś takiego, jak "We will make it to Seatlle".

Jest - "We will make it to" oraz - "Seattle - (i tu różne rzeczy)"

Wystarczy spojrzeć na oficjalny tekst: http://www.markknopfler.com/Music/Songog...80d8922389

No właśnie w drugiej zwrotce tak jest:
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Seattle

Jedyna możliwość przeczytania tego po angielsku to jako jedno zdanie. Inaczej nie ma sensu.
Odpowiedz
#6
Ania_M napisał(a):Ale przejście z "We'll make it to" do "Seattle" jest niemal niesłyszalne, więc nic dziwnego, że Chrisowi się zlało w całość, też się nad tym głowiłam dopóki nie zajrzałam do książeczki Uśmiech
Chris, serdeczne dzięki, jutro pomyślę nad Twoimi uwagami i troszkę spróbuję poprawić Uśmiech

ps To kto w końcu kocha ten deszcz? Para z baru, czy narrator widzi deszczowe Seattle i melancholijnie dochodzi do wniosku, że miasto tak samo kocha deszcz jak on? Duży uśmiech

To naprawdę nie ma znaczenia jak on to śpiewa. Dlatego nie zlało mi się, tylko po prostu to jest jedno zdanie.

W barze siedzi narrator ze swoją żoną (partnerką?). Tak wynika także z pierwszej zwrotki w twoim tłumaczeniu.
Odpowiedz
#7
chris napisał(a):No właśnie w drugiej zwrotce tak jest:
Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to
Seattle

Jedyna możliwość przeczytania tego po angielsku to jako jedno zdanie. Inaczej nie ma sensu.

Co za bzdura.

W drugiej zwrotce jest:
"Stay with me, baby, and we'll make it to
We'll make it to"

"Seattle" to element refrenu, a nie drugiej zwrotki.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#8
No cóż, musisz żyć z przeświadczeniem, że tak właśnie jest. Ja zrobiłem swoje i nie mam zamiaru sie wykłócać.
PS.
Enjambment
A run-on line of poetry in which logical and grammatical sense carries over from one line into the next. An enjambed line differs from an end-stopped line in which the grammatical and logical sense is completed within the line. In the opening lines of Robert Browning's "My Last Duchess," for example, the first line is end-stopped and the second enjambed:

That's my last Duchess painted on the wall,
Looking as if she were alive. I call
That piece a wonder, now....
Odpowiedz
#9
chris napisał(a):No cóż, musisz żyć z przeświadczeniem, że tak właśnie jest. Ja zrobiłem swoje i nie mam zamiaru sie wykłócać.
PS.
Enjambment
A run-on line of poetry in which logical and grammatical sense carries over from one line into the next. An enjambed line differs from an end-stopped line in which the grammatical and logical sense is completed within the line. In the opening lines of Robert Browning's "My Last Duchess," for example, the first line is end-stopped and the second enjambed:

That's my last Duchess painted on the wall,
Looking as if she were alive. I call
That piece a wonder, now....

Chris, Twoje PS pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz - przerzutnia (a to właśnie oznacza enjambment), nie ma tutaj nic do rzeczy.

W takim razie rozumiem, że Twoim zdaniem pierwsza zwrotka brzmi (usuwając przerzutnię):
But every time I try it it won't turn for me Seattle -
you've got to love the rain

PS Chociaż gratuluję zacytowania definicji słowa "przerzutnia" po angielsku - brzmi to na pewno bardzo profesjonalnie i robi wrażenie na osobach trzecich Oczko
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#10
Numitor, proszę cię, możesz pisać, co ci ślina na język przyniesie, ale nie wkładaj mi do ust czegoś, czego nie powiedziałem. Ja powiedziałem, że zdanie "we'll make it to Seattle" musi być przeczytane jako jedno zdanie, bo inaczej gramatycznie nie ma sensu. W pierwszej zwrotce jest zupełnie inna konstrukcja. Czy poeta ma prawo raz użyć przerzutni, a raz nie? No pewnie, że ma. Proponuję, żebyś zamiast rzucać "bzdurami" poszedł z tym tekstem do pierwszego lepszego native speakera.
Odpowiedz
#11
Którym jesteś np. Ty?

Nawet jeśli uznamy, że to zdanie nie ma sensu, to nadal nie jest to przerzutnia, ponieważ od słowa "Seattle" rozpoczyna się refren i tak jest to zapisane w oficjalnym tekście.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#12
Bo - w dosłowymm tłumaczeniu - brzmi to tak: Zostań ze mną, Kotku, a dojdziemy do / dojdziemy do / Seattle - musisz pokochać deszcz / a my oboje kochamy deszcz.

Więc, jeśli już, Knopfler pominął dopełnienie w wersie przed refrenem, żeby wzmnocnić trochę refren, ale to NIE oznacza ani, że mamy do czynienia z przerzutnią, ani że zdanie brzmi "We'll make it to Seattle". Brzmi: "Seattle - you've got to love the rain".
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#13
Nie da się z Tobą rozmawiać, więc kończę. Ja się urodziłem w Polsce i tu mieszkam, więc nie mogę być native speakerem, ponieważ wyklucza to słowo "native". Powiem więc po polsku: skonsultuj to sobie z rdzennym mówcą języka angielskiego.
PS.
Sposób zapisu tekstu nie ma tu żadnego znaczenia.
Odpowiedz
#14
Swoją drogą - zmieniając już temat - czy my jesteśmy pewni, że narrator tej historii znajduje się w Seattle? Pytam dlatego, że zastanawia mnie to, co napisał Chris - tj. że ten fragment jest bez sensu. Moim zdaniem wersje mogą być trzy:

1. Zdanie "We'll make it to..." w żaden sposób nie łączy się z refrenem, także przez słowo Seattle.
Tę wersję, jak rozumiem, odrzuciliście? Nie znam na tyle angielskiego, żeby wyczuć, czy takiego idiomu można używać (oczywiście - w poezji, nie na co dzień) bez rzeczownika, ale po Waszych postach rozumiem, że nie. Więc tę wersję należy odrzucić.

2. Bohaterowie nie są w Seattle. Tak chyba też nie jest. Narrator wiele razy sugeruje to - 1st Avenue, brzydki, deszczowy dzień, etc. Być może chodzi o zaskoczenie, że cała historia po prostu nie dzieje się w Seaatle, a główni jej bohaterowie siedzą w barze w Nowym Jorku? Nie, to chyba też idiotyczne.

3. Seattle (ta wersja wydaje mi się najbardziej prawdopodobna) jest symbolem stabilizacji związku głównych bohaterów. W końcu - jak twierdzi narrator - w momencie, gdy ujrzeli to miasto, ich miłość była najsilniejsza. Dlatego właśnie "dotrzeć do Seattle" oznaczać "kochać się, jak wtedy, gdy przypłynęliśmy tutaj". To wydaje mi się najbardziej prawdopodobne, ponieważ cała historia oparta jest na osi: Seattle=związek, miłość, uczucie, etc., etc.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#15
To na pewno nie przypadek że Mark wybrał właśnie Seattle które może się kojarzyć z deszczową atmosferą. Chyba coś jest na rzeczy. Być może właśnie w Seattle często pada deszcz, być może padało kiedy Mark tam był. To takie moje proste przypomnienie żeby sobie za bardzo nie komplikować.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#16
Robson napisał(a):To na pewno nie przypadek że Mark wybrał właśnie Seattle które może się kojarzyć z deszczową atmosferą. Chyba coś jest na rzeczy. Być może właśnie w Seattle często pada deszcz, być może padało kiedy Mark tam był. To takie moje proste przypomnienie żeby sobie za bardzo nie komplikować.

Seattle jeszcze znane jako "miasto deszczu" Uśmiech
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#17
http://adamantwanderer.blogspot.com/2010...attle.html - początek drugiego akapitu.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#18
Też na to natrafiłem i to nie jedyny przykład.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#19
A tak swoją drogą, to piosenka, która u mnie najwięcej zyskała. Jeszcze jakiś czas temu była dla mnie najsłabsza na płycie, a teraz jest na podium Uśmiech.
"Come up and feel the sun
A new morning has begun..."
Odpowiedz
#20
Ja ją lubiłem od początku. Nie wiem jak to nazwać ale kiedy Mark zaczyna śpiewać to wydaje mi się że jego głos troche drży (jest jakby niepewny - i bardzo mi się to podoba) A może to tylko coś co odkryłem wyłącznie dla siebie.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości